Norwegia pogrążyła się w głębokim smutku po stracie swojego monarchy. Zmarły w wieku 89 lat Harald V był postacią wyjątkową – nie tylko symbolem ciągłości państwowej, ale również entuzjastą sportu i pierwszym od stuleci władcą urodzonym na ojczystej ziemi.
Symbol historycznego przełomu i pasjonat żeglarstwa
Zanim zasiadł na tronie, zapisał się w pamięci rodaków jako wszechstronny sportowiec. Jego wielką pasją było żeglarstwo, w którym odnosił międzynarodowe sukcesy:
- trzykrotnie reprezentował Norwegię podczas igrzysk olimpijskich,
- w 1987 roku zdobył złoty medal mistrzostw świata.
Panowanie Haralda V trwało aż 35 lat. Był on zaledwie trzecim monarchą od momentu, gdy Norwegia odzyskała niepodległość w 1905 roku. Zyskał szczególne miejsce w historii swojego kraju, stając się pierwszym władcą urodzonym na norweskiej ziemi od 1380 roku.
Nowy rozdział: książę Haakon przejmuje sukcesję
Odejście monarchy rozpoczyna nową erę dla norweskiej rodziny królewskiej. Zgodnie z obowiązującym prawem sukcesyjnym tron przypada synowi zmarłego władcy.
Ster rządów przejmuje 53-letni książę koronny Haakon. Przygotowywany do tej roli od wielu lat, przejmie obowiązki reprezentowania narodu oraz pełnienia funkcji głowy państwa.
Ostatnie dni w szpitalu w Oslo
Bezpośrednią przyczyną hospitalizacji monarchy w połowie sierpnia były problemy zdrowotne wywołane niedokrwistością hemolityczną. Choć początkowo rokowania dawały nadzieję, stan pacjenta w ostatnich dniach gwałtownie się pogorszył.
Monarcha odszedł spokojnie w piątek, 28 sierpnia o godzinie 6:35 rano w Szpitalu Uniwersyteckim Rikshospitalet w Oslo. Pałac Królewski opublikował oficjalny komunikat:
Z głębokim żalem informujemy, że Jego Wysokość Król Harald zmarł. Król Harald zmarł spokojnie w Szpitalu Uniwersyteckim w Oslo.