Setki tysięcy mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii stawiają czoła skutkom wyjątkowo niszczycielskiego żywiołu, który przeszedł nad regionem. Uszkodzenia infrastruktury są tak znaczne, że przywrócenie normalnego funkcjonowania sieci energetycznej może zająć nawet tydzień. Władze apelują o pozostanie w domach.
Śmiertelny bilans przechodzącego żywiołu
Nawałnica przyniosła nie tylko ogromne straty materialne, ale też tragiczne żniwo wśród ludzi. Służby medyczne udzieliły pomocy kilkunastu poszkodowanym, jednak dwóch osób nie udało się uratować.
- Łotwa: W Jelgavie zawalenie się konstrukcji budowlanej doprowadziło do śmierci jednej osoby, a dwie inne odniosły obrażenia.
- Litwa: W rejonie Onikszty pod ciężarem przewróconego drzewa zginął mężczyzna łowiący ryby przy własnym stawie.
Składając kondolencje, litewski premier Mindaugas Sinkevičius zapewnił, że państwo przeznaczy wszelkie niezbędne środki na jak najszybsze usunięcie zagrożeń, nie zważając na koszty.
Kryzys energetyczny na niespotykaną skalę
Wiatry osiągające w porywach niemal 108 km/h doprowadziły do zniszczenia kluczowych węzłów przesyłowych. Łącznie po obu stronach granicy bez zasilania znalazło się ponad pół miliona odbiorców.
Na Łotwie wyłączonych zostało aż 46 podstacji energetycznych, co pozbawiło prądu około 277 tysięcy gospodarstw. Podobny rozmiar awarii odnotowano na Litwie, gdzie brak zasilania dotknął 268 tysięcy osób, ze szczególnym natężeniem w okolicach Kowna. Nieco mniejsze, choć wciąż poważne zakłócenia wystąpiły w Estonii, gdzie ulewy dochodzące do 90 mm na dobę odcięły od sieci ponad 3,4 tysiąca domów.
Zablokowane trasy i utrudnienia na lotniskach
Najtrudniejsza sytuacja komunikacyjna wytworzyła się w Rydze oraz w przyległym obwodzie. Służby ratunkowe przyjęły blisko 1900 wezwań do powalonych konarów, które w niektórych miejscach tarasowały przejazd co kilkanaście metrów.
blockquote>Skutki burzy sparaliżowały także miejską komunikację oraz ruch lotniczy – część rejsów zdążających do stolicy Łotwy skierowano na inne lotniska.
Uszkodzenia trakcji zmusiły lokalnych przewoźników do uruchomienia zasilania awaryjnego w pojazdach. Chociaż wiatr zaczął słabnąć, służby techniczne ostrzegają, że usuwanie powalonych drzew i naprawa linii wysokiego napięcia będą wymagały wielodniowych, intensywnych prac.