Rozbieżności w podejściu do polityki przemysłowej oraz natychmiastowych potrzeb frontowych wywoływały głęboki podział wśród państw Unii Europejskiej. Istotą sporu jest kierunek transferu środków z unijnej pożyczki – z łącznej sumy 90 miliardów euro na cele militarne zaplanowano aż 60 miliardów. Kluczowe decyzje zakupowe obejmujące systemy rakietowe, bezzałogowce i amunicję mają zapaść jeszcze przed wrześniem.
Ścieranie się wizji: Francja kontra koalicja elastyczności
Wewnątrz Wspólnoty uformowały się dwa obozy o odmiennych priorytetach:
- Francuska budowa autonomii: Paryż wraz z częścią stolic naciska, by unijny kapitał trafiał wyłącznie do producentów ze Starego Kontynentu, wzmacniając niezależność technologiczną Europy.
- Głos państw z regionu: Polska, kraje bałtyckie oraz państwa skandynawskie domagają się zniesienia ograniczeń i skupienia na tempie dostaw, bez względu na pochodzenie uzbrojenia.
Stanowisko zwolenników szybkiego działania poparli szefowie resortów obrony z Polski, Szwecji, Finlandii, Litwy, Łotwy, Estonii i Danii. W wystosowanym apelu wyrazili jasne stanowisko:
blockquote>Najpilniejsze potrzeby Ukrainy powinny znaleźć się w centrum uwagi
Patriot czy SAMP/T NG? Przedmiot przetargu
Obrona przeciwrakietowa jest kluczem do ochrony ukraińskich miast i infrastruktury przed nalotami. Zamiary zakupowe Kijowa koncentrują się wokół dwóch konkurencyjnych rozwiązań:
- Amerykańskie zestawy Patriot: Sprawdzony na polu walki sprzęt z USA, o który nieustannie apeluje prezydent Wołodymyr Zełenski.
- Systemy SAMP/T NG: Nowoczesne zestawy nowej generacji oferowane przez przemysł francusko-włoski.
Ukraińskie władze zadeklarowały chęć podjęcia eksploatacji bojowej SAMP/T NG jako pierwszy użytkownik na świecie. Choć główny harmonogram dostaw przewiduje lata 2026–2027, pierwsze przekazania sprzętu mogą rozpocząć się już w przyszłym roku.
Zasady unijne i ścieżka wyjątkowa
Obowiązujące w Unii regulacje formalnie faworyzują dostawców z państw członkowskich, obszaru EFTA, EOG oraz samej Ukrainy. Ponadto tylko w tym roku Kijów ma otrzymać 28,3 miliarda euro na wzmocnienie własnego zaplecza zbrojeniowego.
Prawo przewiduje jednak wyjątkowe procedury. Komisja Europejska posiada uprawnienia, by zatwierdzić zakupy poza granicami Wspólnoty, jeżeli dany rodzaj uzbrojenia – jak amerykańskie Patrioty – nie może być dostarczony z Europy na czas.
Szefowa KE Ursula von der Leyen zadeklarowała w komunikacie na platformie X, że prace nad wsparciem obrony rakietowej trwają, a Bruksela intensywnie szuka rozwiązań chroniących cywilów przed tragediami.