Mieszko R., sprawca tragicznego ataku na Uniwersytecie Warszawskim, nie odbędzie kary w tradycyjnym zakładzie karnym. Stołeczny wymiar sprawiedliwości uznał 23-latka za niepoczytalnego w momencie popełniania przestępstwa, co skutkuje orzeczeniem bezterminowej izolacji medycznej.
Środek zabezpieczający zamiast celi
Umorzenie sprawy nie oznacza, że podejrzany wyjdzie na wolność. Decyzja sądu wiąże się z natychmiastowym wdrożeniem izolacyjnego środka ochronnego, którego głównym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego.
Środki te obejmują następujące rygory:
- obowiązkowe umieszczenie w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym,
- poddanie natychmiastowemu leczeniu pod stałą kontrolą specjalistów,
- bezterminowy charakter pobytu w placówce.
O ewentualnym odzyskaniu wolności nie decyduje sztywny wymiar kary, lecz cykliczne weryfikacje stanu zdrowia psychicznego. To biegli lekarze będą oceniać, czy 23-latek nadal stwarza zagrożenie dla otoczenia.
Podstawa prawna: brak poczytalności
Postępowanie karne wobec Mieszka R. zostało formalnie umorzone w piątek, 28 sierpnia, co potwierdził jego obrońca, mecenas Maciej Zaborowski. Polskie prawo wyklucza tradycyjną odpowiedzialność karną w sytuacjach, gdy sprawca z powodu zaburzeń psychicznych nie miał możliwości zrozumienia znaczenia swojego czynu ani pokierowania własnymi decyzjami.
Tło tragicznych wydarzeń z maja 2025 roku
Sprawa dotyczy brutalnej napaści, do której doszło w maju 2025 roku na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego. W wyniku ataku zginęła pracująca na uczelni portierka, a dramatyczne zdarzenie wstrząsnęło społecznością akademicką oraz opinią publiczną w całym kraju.
blockquote>Zastosowanie środka zabezpieczającego umożliwia bezterminową izolację osoby niepoczytalnej przy jednoczesnym poddaniu jej stałej terapii pod okiem ekspertów.