Konflikty międzynarodowe

Spór o wybory w Ukrainie. Szef wywiadu ostrzega, sondaże nie sprzyjają

Organizowanie wyborów w czasie wojny może doprowadzić do wewnętrznych podziałów w Ukrainie – uważa szef wywiadu Kyryło Budanow. Tymczasem najnowsze badania pokazują spadek poparcia dla Wołodymyra Zełenskiego.
Spór o wybory w Ukrainie. Szef wywiadu ostrzega, sondaże nie sprzyjają

Sondażowy kryzys na szczytach władzy w Kijowie

Sytuacja polityczna wokół urzędu prezydenckiego w Ukrainie staje się coraz bardziej skomplikowana. Z najnowszych badań opinii publicznej wynika, że urzędujący przywódca kraju, Wołodymyr Zełenski, zmaga się z wyraźnym spadkiem poparcia. W przypadku ewentualnego starcia w drugiej turze wyborów prezydenckich przegrałby z kilkoma popularnymi postaciami.

Sondaże wskazują, że większe szanse na wygraną od obecnego prezydenta mają:

  • Wałerij Załużny – były naczelny dowódca ukraińskiej armii,
  • Kyryło Budanow – stojący na czele wywiadu wojskowego,
  • Mychajło Fedorow – były szef resortu obrony, którego ustąpienie wywołało falę społecznych protestów.

Widmo dezintegracji kraju według szefa wywiadu

To właśnie w kontekście dyskusji o ewentualnym plebiscycie twardy sprzeciw wyraził Kyryło Budanow. Szef wywiadu wojskowego uważa, że przeprowadzanie głosowania w trakcie trwających działań zbrojnych odebrałoby władzom pełną legitymizację, ponieważ nie da się zapewnić wszystkim obywatelom bezpiecznego dostępu do urn.

Problem dotyczy w szczególności żołnierzy walczących na pierwszej linii oraz milionów uchodźców przebywających poza granicami państwa. Ograniczenie im praw wyborczych może wywołać społeczną frustrację i doprowadzić do sytuacji, w której poszczególne regiony zaczną ogłaszać autonomię i odmawiać posłuszeństwa władzy centralnej.

„To droga do rozpadu państwa”

W ocenie Budanowa priorytety powinny być jednoznaczne:

  • Najpierw pełne zjednoczenie wokół obrony kraju i wygranie wojny,
  • Zakończenie walk i wywalczenie pokoju,
  • Dopiero na końcu przeprowadzenie uczciwych wyborów.

Czy demokracja może czekać? Odmienne głosy polityków

Inne spojrzenie na sprawę reprezentuje Mychajło Fedorow. W wydanym oświadczeniu zaapelował o stworzenie bezpiecznych i realnych mechanizmów, które umożliwiłyby przeprowadzenie głosowania mimo trwającego konfliktu.

Były minister obrony przekonuje, że państwo musi zagwarantować prawa wyborcze wszystkim grupom obywateli – od wojskowych po mieszkańców terenów przyfrontowych.

„Nie możemy pozwolić, by Putin decydował, kiedy Ukraińcy będą mogli wybrać swój rząd. Demokracja nie może być zakładnikiem Rosji”

Mimo ścierających się racji politycznych stanowisko ukraińskiego wywiadu pozostaje nieprzejednane: do momentu nadejścia pokoju wszelkie rywalizacje wyborcze powinny ustąpić miejsca walce o przetrwanie państwa.