Polsko-słowacka obława po tragedii na osiedlu Willowym
Szybka reakcja policji z Polski oraz Słowacji doprowadziła do ujęcia kolejnych osób zamieszanych w tragiczne wydarzenia, do których doszło w krakowskiej Nowej Hucie. Trzej mężczyźni próbujący uniknąć odpowiedzialności poprzez ucieczkę za granicę zostali namierzeni i zaaresztowani na terenie sąsiedniego kraju dzięki sprawnej wymianie informacji między służbami.
Zanim doszło do zatrzymań na Słowacji, krakowscy śledczy przeprowadzili dynamiczną akcję w jednym z lokalnych mieszkań. W czwartkowy wieczór funkcjonariusze weszli siłowo do lokalu na terenie Nowej Huty, gdzie ukrywał się 19-letni podejrzany. Mężczyzna trafił prosto do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty.
Spięcie w środowisku pseudokibiców i tragiczny finał
Sprawa dotyczy brutalnego zdarzenia z nocy z 20 na 21 sierpnia. Na osiedlu Willowym 36-letni mężczyzna został skatowany przez pięcioosobową grupę. Według ustaleń śledczych napastnicy bili i kopali leżącą na ziemi ofiarę, używając również niebezpiecznych, ostrych narzędzi. Katowany poszkodowany zmarł w ambulansie podczas transportu do szpitala.
Głównym motywem tragedii są prawdopodobnie porachunki pseudokibiców:
- Ofiara: Zmarły 36-latek był powiązany ze środowiskiem sympatyków Hutnika Kraków.
- Napastnicy: O dokonanie napaści podejrzewa się osoby utożsamiające się z kibicami Wisły Kraków.
Zastosowanie izolacji wobec nieletniego
Wątek śledztwa obejmuje także 16-latka, który został ujęty niedługo po zdarzeniu. Choć początkowo opuścił on areszt, nastąpił zwrot w postępowaniu rodzinnym.
Sąd Rodzinny 26 sierpnia podjął decyzję o odwołaniu udzielonego chłopcu urlopu i nakazał niezwłocznie umieścić go w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. Jak podkreśla sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Krakowie, tego typu placówka wiąże się z pełną izolacją – nieletni przebywa tam całą dobę i nie ma możliwości samodzielnego wychodzenia na zewnątrz.