Czy dojdzie do bezpośredniej konfrontacji dyplomatycznej na najwyższym szczeblu z udziałem przywódców USA, Rosji i Ukrainy? Biały Dom podjął odważną próbę przełamania wojennego pata, jednak Kijów podchodzi do tych zapowiedzi z dużą ostrożnością.
Chłodna rezerwa Kijowa i widmo nowej eskalacji
Przedstawiciele ukraińskich władz sceptycznie oceniają najnowsze doniesienia o możliwym przełomie. W stolicy Ukrainy istnieje uzasadniona obawa, że wszelkie pokojowe deklaracje składane przez stronę rosyjską są wyłącznie elementem taktyki polegającej na zyskiwaniu na czasie.
Zamiast realnej gotowości do ustępstw, Kijów dostrzega ryzyko kolejnej fali agresji. Z ukraińskich analiz wynika, że Moskwa może w rzeczywistości przygotowywać się do następnego potężnego uderzenia od strony północnej, którego celem ponownie stałaby się stolica Ukrainy.
Dyskretna wizyta na Kremlu. Kogo odwiedził szef amerykańskiego wywiadu?
Zapowiedzi potencjalnego szczytu są konsekwencją dyskretnych działań, jakie podjął szef CIA John Ratcliffe. Jak podał serwis Axios, powołując się na własne źródła, dyrektor amerykańskiej agencji udał się w ubiegłym tygodniu z niezapowiedzianą wizytą do stolicy Federacji Rosyjskiej.
Głównym założeniem tej misji było zweryfikowanie, czy dowództwo tamtejszych służb specjalnych posiada wystarczające wpływy, by skłonić Władimira Putina do powrotu do stołu negocjacyjnego. W trakcie pobytu w Moskwie Ratcliffe rozmawiał z kluczowymi postaciami rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa:
- Aleksandrem Bortnikowem – dyrektorem FSB, którego szef CIA miał uznać za postać działającą w sposób konstruktywny,
- Siergiejem Naryszkinem – kierującym Służbą Wywiadu Zagranicznego (SWR).
Agencja CIA oficjalnie odmówiła komentarza na temat szczegółów oraz rezultatów moskiewskich rozmów.
Plan Amerykanów: Donald Trump, Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski
Amerykańska propozycja zakłada zorganizowanie bezpośredniego spotkania trzech liderów: prezydenta USA Donalda Trumpa, prezydenta Rosji Władimira Putina oraz prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Informacje o ustaleniach zebranych w Moskwie zostały już przedstawione ukraińskiemu przywódcy.
Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsza próba zorganizowania rozmów w tym formacie. W przeszłości Strona ukraińska wyrażała wstępną zgodę na trójstronne rokowania, jednak pomysł ten spotkał się wówczas z kategorycznym sprzeciwem ze strony rosyjskiego prezydenta.