Nowy plan kryzysowy potrzebny od zaraz. Przedsiębiorcy mają dość strat
Niedawny paraliż komunikacyjny na Sycylii pokazał, jak łatwo naturalne zjawisko może zdemolować lokalną gospodarkę. Z powodu pyłu wyrzucanego przez Etnę branża turystyczna poniosła potężne koszty, co wywołało falę oburzenia wśród tamtejszych właścicieli firm.
Lokalny biznes, reprezentowany przez organizację Assoesercenti, domaga się natychmiastowego opracowania sprawniejszych procedur na wypadek kolejnych erupcji. Zdaniem przedstawicieli branży, powracająca aktywność wulkanu nie może za każdym razem oznaczać finansowej katastrofy dla tysięcy rodzin żyjących z obsługi podróżnych.
Bilans ponad stu tysięcy poszkodowanych podróżnych
Drastyczne ograniczenia w funkcjonowaniu głównego portu lotniczego w Katanii, trwające do połowy sierpnia, doprowadziły do ogromnego chaosu w samym szczycie urlopowym. Zarząd lotniska oficjalnie przyznał, że z tak poważną sytuacją awaryjną nie mierzono się tam od 20 lat.
Skutki uziemienia samolotów okazały się dotkliwe dla całego regionu:
- Anulowane połączenia: W okresie blokady z rozkładu wykreślono aż 684 rejsy.
- Skala utrudnień: Anulacje i opóźnienia dotknęły ponad 104 tysiące pasażerów.
- Łańcuch strat: Brak przyjazdu turystów uderzył nie tylko w hotele, ale też w restauracje, wypożyczalnie aut czy przewodników.
blockquote>
„Dane te ukazują jasno, że kryzys nie dotyczył wyłącznie lotniska ani tylko hoteli. Kiedy turysta nie przyjeżdża na Sycylię, przepada nie tylko rezerwacja pokoju, ale również kolacja w restauracji, przejazd samochodem z kierowcą lub taksówką, wynajem samochodu, wycieczka, usługa przewodnika oraz zakupy w sklepach”
– tak podsumował sytuację Salvo Politino, prezes organizacji Assoesercenti.
Powrót do normalności i obniżony poziom alarmu
Obecnie sytuacja na wyspie powoli wraca do normy. Służby lotniskowe wydały komunikat o zmniejszeniu stopnia zagrożenia z poziomu czerwonego na pomarańczowy.
Wszystkie restrykcje dla samolotów zostały natychmiast zniesione, a ruch lotniczy – zarówno przyloty, jak i odloty – funkcjonuje już bez przeszkód. Sycylijski sektor turystyczny staje jednak przed wyzwaniem odrobienia strat z najważniejszego momentu wakacji.