Ostra retoryka premiera Izraela
Relacje na linii Tel Awiw – Londyn znalazły się w głębokim kryzysie. Binjamin Netanjahu, szef izraelskiego rządu, zdecydował się na bezprecedensowy atak słowny pod adresem jednego ze swoich kluczowych sojuszników. W trakcie wystąpienia w podcaście „Melech Blitzer Haim” padły słowa, które zelektryzowały opinię publiczną po obu stronach kontynentu.
Netanjahu określił Wielką Brytanię mianem „islamskiej republiki posiadającej broń jądrową”. Według premiera Izraela, proces ten nie dotyczy wyłącznie Wysp, ale jest tendencją widoczną w całej Europie. W swojej wypowiedzi porównał on obecną sytuację do zagrożenia, jakie stanowi Teheran, podkreślając, że jego kraj robi wszystko, by Iran nie stał się kolejnym takim państwem.
Głębokie podłoże konfliktu dyplomatycznego
Choć słowa premiera brzmią szokująco, są one wynikiem narastającego od miesięcy napięcia. Rząd w Londynie podjął w ostatnim czasie szereg decyzji, które Tel Awiw odebrał jako wrogie. Do najważniejszych punktów zapalnych należą:
- zawieszenie wybranych licencji na eksport komponentów wojskowych do Izraela,
- wstrzymanie prac nad nową umową o wolnym handlu,
- restrykcje nałożone na skrajnie prawicowych członków izraelskiego rządu, w tym Becalela Smotricza oraz Itamara Ben-Gwira.
Dodatkowo brytyjska administracja rozważa wprowadzenie zakazu handlu towarami pochodzącymi z osiedli żydowskich na terytoriach palestyńskich, co jeszcze mocniej zaognia sytuację.
Sprzeciw brytyjskich liderów żydowskich
Wypowiedź Netanjahu spotkała się z natychmiastową i bardzo krytyczną reakcją środowisk żydowskich w Zjednoczonym Królestwie. Przedstawiciele Ruchu na rzecz Postępowego Judaizmu, rabini Charley Baginsky i Josh Lev, wydali oświadczenie, w którym odcięli się od słów premiera.
„To nieodpowiedzialna retoryka, która może podsycać nastroje antysemickie i antymuzułmańskie w naszym społeczeństwie” – podkreślili duchowni.
Liderzy religijni zaznaczyli, że opinie Binjamina Netanjahu nie reprezentują poglądów większości brytyjskich Żydów. Przypomnieli również, że jedynym krajem o profilu islamskim, który oficjalnie posiada arsenał nuklearny, pozostaje Pakistan.
Nawiązania historyczne i polityczne tło
Podczas wywiadu Netanjahu odwołał się do historii, przywołując postać Randolpha Churchilla. Chwalił on syna słynnego premiera za rzetelne relacjonowanie wojny sześciodniowej z 1967 roku, przeciwstawiając go współczesnym brytyjskim mediom. Zdaniem szefa izraelskiego rządu dzisiejszy przekaz medialny z Londynu jest skrajnie nieobiektywny.
Warto zauważyć, że Netanjahu nie jest pierwszym politykiem, który używa podobnych sformułowań. Wcześniej w zbliżonym tonie o przyszłości Wielkiej Brytanii wypowiadał się JD Vance, kandydat na wiceprezydenta USA. Wszystko to wskazuje na narastający rozdźwięk między rządem Izraela a nową ekipą rządzącą w Londynie, która zapowiada utrzymanie presji politycznej na Tel Awiw.