Jeszcze niedawno relacje między społeczeństwami Polski i Ukrainy wydawały się wzorowe, jednak najnowsze dane socjologiczne wskazują na głęboki kryzys zaufania. Polacy, którzy po wybuchu wojny nieśli masową pomoc sąsiadom, stracili pozycję jednego z najbardziej cenionych partnerów Kijowa.
Zachód na przedzie, Polska w połowie stawki
Sondaż zorganizowany na początku sierpnia przez ośrodek Rating Group (próba 2 tysięcy pełnoletnich Ukraińców) ujawnia mocną zmianę w ocenach poszczególnych państw. Liderami sympatii społecznej nad Dnieprem stały się kraje Europy Zachodniej oraz Bałtowie:
- Francja – 81 proc. przychylnych ocen,
- Wielka Brytania – 80 proc. przychylnych ocen,
- Niemcy oraz Litwa – po 77 proc. przychylnych ocen.
Na tym tle Polska wypadła blado – obecnie jedynie 50 proc. respondentów traktuje nasz kraj jako przyjazny, podczas gdy 21 proc. wyraża niechęć. Mimo to Warszawa wciąż plasuje się wyżej niż Turcja (48 proc.) czy Węgry, które uzyskały zaledwie 23 proc. pozytywnych głosów.
Drastyczne tąpnięcie w kilkanaście miesięcy
Skala spadku przychylności wobec Polski jest bezprecedensowa. Jeszcze w analogicznym badaniu z 2023 roku aż 94 proc. obywateli Ukrainy postrzegało nasz kraj w pozytywnym świetle. W krótkim czasie wskaźnik ten spadł niemal o połowę, co pokazuje dynamikę zmian nastrojów społecznych.
Cień historii i polityczne spory
Na wyraźne ochłodzenie relacji wpłynęły incydenty z ostatnich miesięcy oraz nierozwiązane kwestie historyczne. Duże poruszenie nad Wisłą wywołał m.in. dekret prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, nadający wojskowej jednostce Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” patronat „Bohaterów UPA”.
Działalność Ukraińskiej Powstańczej Armii stanowi w Polsce niezwykle bolesny temat ze względu na rzeź wołyńską z okresu II wojny światowej, w której życie straciło około 50–100 tysięcy Polaków. W połączeniu z konfliktami gospodarczymi i dyplomatycznymi, czynniki te skutecznie osłabiły budowane od lat partnerstwo.