Rosja-Ukraina

Zwiekszona presja Kijowa. Tysiac dronow dziennie i trudny pobor wojskowy

Ukraina planuje potroic liczbe atakow dronowych na cele w glebi Rosji. Jednoczesnie Kijow zmaga sie z ogromnymi brakami kadrowymi na pierwszej linii frontu.
Zwiekszona presja Kijowa. Tysiac dronow dziennie i trudny pobor wojskowy

Ukraińska walka z rosyjską agresją wkracza w fazę intensywnej skokowej escalacji technologicznej, która ściera się z brutalną rzeczywistością na pierwszej linii walk. Choć Kijów szykuje masową odpowiedź powietrzną, wyzwaniem numer jeden pozostaje utrzymanie ciągłości wojsk lądowych.

Próg przetrwania frontu: 30 tysięcy rekrutów miesięcznie

Sytuacja w pasie walk wymaga ciągłego uzupełniania stanów osobowych. Przedstawiciel Biura Prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow, zwrócił uwagę na krytyczne zapotrzebowanie armii na nowych żołnierzy. Szacuje się, że bez odpowiedniego napływu sił niemożliwe będzie utrzymanie obecnych pozycji.

– Nie można mobilizować mniej niż 30 tys. osób miesięcznie. To minimalna liczba niezbędna do utrzymania obecnego stanu – oświadczył Budanow.

Analitycy i przedstawiciele władz podkreślają, że nawet zmiany w resortach obrony, w tym objęcie funkcji ministra przez Jewhenija Chmarę, nie ułatwią natychmiastowo rekrutacji. Zmiany formalne nie rozwiązują problemu ubytku sił na pierwszej linii walk.

Ambitny plan nalotów: Z 300 do 1000 bezzałogowców na dobę

W odpowiedzi na wyzwania na lądzie ukraińskie dowództwo stawia na zdecydowany skok możliwości uderzeniowych. Wołodymyr Zełenski przekazał w komunikacie na Telegramie informację o wydaniu dyspozycji dotyczących drastycznego zwiększenia skali operacji lotniczych.

Obecny bilans dzienny wynosi około 300 wysyłanych maszyn. Nowy plan zakłada ponaddwukrotne przebicie tej granicy i osiągnięcie pułapu tysiąca dronów na dobę.

– Zadanie – to tysiąc dronów dla dalekosiężnych sankcji dziennie przeciwko Rosji. Ma być więcej. To całkiem realny cel i wykonamy to zadanie – zadeklarował ukraiński przywódca.

Uderzenia mają na celu osłabienie zaplecza gospodarczego i logistycznego agresora. Do głównych punktów docelowych należą:

  • Bazy magazynowe oraz rafinerie przemysłu naftowego,
  • Węzły strategiczne i transportowe zasilające zaplecze wojskowe,
  • Obiekty sieci Wildberries, znajdujące się pod ostrzałem od połowy lipca.

Ochrona własnego nieba i nowe zagrożenia

Podczas piątkowych narad z kierownictwem armii omówiono także konieczność ochrony własnych miast. Głównym wyzwaniem obrony przeciwlotniczej pozostaje odpieranie nalotów bezzałogowców Shahed. Zadanie to staje się trudniejsze ze względu na pojawienie się na froncie nowych wariantów tych maszyn, napędzanych silnikami odrzutowymi.