Katastrofy i wypadki

Zostawił 3-latka i wyszedł z psem. Dziecko stało na parapecie

Wyjście na spacer z psem mogło zakończyć się śmiercią dziecka. W Łodzi policja ratowała trzylatka, który stał na parapecie trzeciego piętra, podczas gdy jego ojciec był poza domem.
Zostawił 3-latka i wyszedł z psem. Dziecko stało na parapecie

Surowe konsekwencje za chwilę nieuwagi

Mieszkaniec Łodzi może spędzić w więzieniu nawet pięć lat po tym, jak naraził swojego syna na śmiertelne niebezpieczeństwo. Sprawa, która swój początek miała na jednym z osiedli w dzielnicy Bałuty, trafiła już pod lupę sądu rodzinnego oraz prokuratury. Wszystko przez decyzję o pozostawieniu małego dziecka bez opieki.

Dramatyczny widok na trzecim piętrze

W minioną niedzielę przechodnie zauważyli przerażającą scenę. Na zewnętrznym parapecie okna, na wysokości trzeciego piętra, znajdował się zaledwie trzyletni chłopiec. Dziecko, ubrane jedynie w pieluszkę, bawiło się wyrzucając przedmioty na dół. Każdy gwałtowny ruch malucha mógł skutkować upadkiem z kilkunastu metrów.

blockquote>Świadkowie natychmiast wezwali pomoc, widząc, że życie chłopca wisi na włosku.

Interwencja policji i tłumaczenia opiekuna

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, musieli działać pod ogromną presją czasu. Na szczęście mundurowym udało się sprawnie dotrzeć do dziecka i wciągnąć je do środka, zanim doszło do nieszczęścia. Trzylatkowi nic się nie stało, ale sytuacja obnażyła brak nadzoru ze strony dorosłych.

W trakcie działań policji do mieszkania wrócił 38-letni ojciec. Mężczyzna był zaskoczony obecnością służb. Swoją nieobecność argumentował w sposób, który zadziwił śledczych:

  • Uznał, że skoro syn śpi, może bezpiecznie wyjść z domu.
  • W tym czasie udał się na spacer z psem i drugim dzieckiem.
  • Nie przewidział, że trzylatek obudzi się i zdoła wspiąć na okno.

Co grozi ojcu z Łodzi?

Zgodnie z polskim prawem, osoba sprawująca opiekę, która dopuszcza do sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia podopiecznego, podlega karze pozbawienia wolności. W tym przypadku ojciec musi liczyć się z:

  • wyrokiem do 5 lat więzienia,
  • nadzorem kuratorskim,
  • decyzjami sądu rodzinnego dotyczącymi władzy rodzicielskiej.

Służby przypominają, że małe dzieci wymagają stałej obecności dorosłych, a zamknięte drzwi mieszkania nie są gwarancją bezpieczeństwa, gdy wewnątrz znajduje się samodzielny kilkulatek.