Bezpieczeństwo

"Wiesz, kim ja jestem?". Skandaliczne nagranie kończy karierę urzędnika

Piotr Matan stracił funkcję pełnomocnika wojewody świętokrzyskiego po publikacji nagrania, na którym groził kierowcy taksówki. Urzędnik został również zawieszony w prawach członka partii.
"Wiesz, kim ja jestem?". Skandaliczne nagranie kończy karierę urzędnika

Standardy w administracji publicznej nie przewidują miejsca na arogancję i wykorzystywanie piastowanej funkcji do wywierania nacisków. Przekonał się o tym Piotr Matan, który w trybie natychmiastowym przestał pełnić funkcję pełnomocnika wojewody świętokrzyskiego. Wszystko przez krótki film, który lotem błyskawicy obiegł media społecznościowe i wywołał falę oburzenia.

Naciski i groźby wobec kierowcy

Na opublikowanym w sieci materiale wideo uwieczniono utarczkę słowną między urzędnikiem a kierowcą taksówki pochodzącym z Ukrainy. Matan, wyraźnie poirytowany sytuacją, zaczął licytować się na wpływy, próbując zastraszyć mężczyznę za kółkiem. W trakcie wymiany zdań padły sformułowania uderzające w uprawnienia zawodowe kierowcy.

"Ty wiesz, kim ja jestem? Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij"

Urzędnik nie poprzestał na ogólnikach – wprost informował o swojej roli w urzędzie wojewódzkim oraz o fakcie bycia asystentem jednego z posłów. Takie zachowanie zostało uznane przez władze wojewódzkie za całkowicie nieakceptowalne i uderzające w powagę sprawowanego urzędu.

Błyskawiczne konsekwencje polityczne

Decyzja o dymisji zapadła niemal natychmiast po tym, jak nagranie stało się publiczne. Świętokrzyski Urząd Wojewódzki w oficjalnym komunikacie odciął się od postawy Matana, podkreślając brak zgody na pogardliwe traktowanie jakichkolwiek grup społecznych. To jednak nie koniec kłopotów polityka z Jędrzejowa.

  • Artur Gierada, poseł i szef regionalnych struktur Koalicji Obywatelskiej, zawiesił Matana w obowiązkach asystenta społecznego.
  • Wszczęto partyjne postępowanie dyscyplinarne.
  • Zgodnie z wewnętrznymi przepisami ugrupowania, zawieszenie oznacza utratę wszystkich funkcji wewnątrzpartyjnych.

Linia obrony: "To była prowokacja"

Sam zainteresowany przedstawił w mediach społecznościowych własną interpretację zdarzeń. Piotr Matan twierdzi, że sytuacja miała miejsce jeszcze w lutym i została wyrwana z kontekstu. Według jego relacji, spór dotyczył odmowy wykonania kursu przez kierowcę, który nie chciał pozwolić pasażerce na spożywanie posiłku w aucie.

Były pełnomocnik zapewnia, że nie jest ksenofobem, a jego reakcja była podyktowana jedynie chęcią zapewnienia bezpiecznego powrotu do domu swoim towarzyszom. Obecnie Matan twierdzi, że padł ofiarą prowokacji patostreamera i czuje się zaszczuty przez falę negatywnych komentarzy, jaka go spotkała. Dodaje również, że autor filmu miał rzekomo przeprosić za jego udostępnienie.

Kim jest Piotr Matan?

Do czasu wybuchu skandalu Piotr Matan był wschodzącą postacią lokalnej polityki. W urzędzie wojewódzkim odpowiadał za kontakty z sołectwami i środowiskami lokalnymi. Mandat zaufania publicznego zdobył również w wyborach samorządowych w 2024 roku, kiedy to z ramienia Koalicji Obywatelskiej wywalczył miejsce w Radzie Powiatu w Jędrzejowie.