Konflikty międzynarodowe

Ukraińcy w polskiej obronie cywilnej? Ekspert proponuje rewolucję

Czy w obliczu zagrożenia każdy mieszkaniec Polski powinien mieć wyznaczone zadania? Ppłk rez. Korowaj przekonuje, że system bezpieczeństwa musi objąć także przebywających u nas Ukraińców.
Ukraińcy w polskiej obronie cywilnej? Ekspert proponuje rewolucję

Widmo konfliktu u granic NATO

Sytuacja geopolityczna w Europie Środkowo-Wschodniej staje się coraz bardziej nieprzewidywalna. Rosyjski opozycjonista Garri Kasparow alarmuje, że Kreml może wkrótce przetestować spójność Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według jego prognoz, celem ewentualnej prowokacji na granicach lądowych nie musi być podbój terytorialny, lecz podważenie wiarygodności gwarancji bezpieczeństwa NATO.

Wszyscy na pokład: Nowa wizja obrony cywilnej

W obliczu takich scenariuszy, polski system ochrony ludności wymaga gruntownego przemodelowania. Podpułkownik rezerwy Korowaj, komentując stan przygotowań państwa, posłużył się wymownym porównaniem do jednostki pływającej. Gdy statek wpływa w strefę niebezpieczeństwa, każda osoba znajdująca się na pokładzie musi znać swoje miejsce i zadania.

Kluczowym elementem tej koncepcji jest włączenie w struktury obronne nie tylko obywateli polskich, ale wszystkich rezydentów. Ekspert wskazuje tu przede wszystkim na liczną grupę osób narodowości ukraińskiej mieszkających w naszym kraju. Ich rola mogłaby obejmować:

  • aktywną ochronę miejsc, w których obecnie przebywają wraz z rodzinami;
  • współodpowiedzialność za lokalne bezpieczeństwo w sytuacjach kryzysowych;
  • wykorzystanie ich potencjału w ramach ogólnokrajowego systemu reagowania.

Konieczność naprawy systemowych braków

Obecna kondycja polskiej obrony cywilnej budzi jednak poważne zastrzeżenia specjalistów. Zdaniem ppłk. Korowaja, nasz kraj cierpi na deficyt odpowiednich procedur oraz instrumentów, które pozwoliłyby sprawnie zarządzać kryzysem w dłuższej perspektywie. Obrona cywilna powinna być budowana w oparciu o realne umiejętności społeczeństwa, niezależnie od płci czy pochodzenia.

Trzeba zakładać najgorsze rozwiązania wojenne, jakie mogą nas dotknąć.

Ekspert podkreśla, że poleganie na szczęściu nie jest strategią. Państwo musi stworzyć mechanizmy, które pozwolą na masowe zaangażowanie zasobów ludzkich w momencie próby. Włączenie cudzoziemców w ten proces wydaje się więc nie tylko logicznym, ale i niezbędnym krokiem w stronę budowy odpornego państwa.