Wypoczynek polskiej rodziny w Grecji zakończył się niewyobrażalną tragedią. W niedzielę, 30 sierpnia, w greckiej miejscowości Platanias na Krecie doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem 11-letniej obywatelki Polski, która straciła życie w obiekcie rekreacyjnym.
Akcja ratunkowa w obiekcie turystycznym
Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych na terenie resortu wypoczynkowego. Dziecko dostrzeżono nieprzytomne na dnie zbiornika wyposażonego w zjeżdżalnie wodne. Po wyciągnięciu poszkodowanej z wody natychmiast rozpoczęto zabiegi reanimacyjne, ponieważ nie wyczuwano u niej akcji serca.
Na miejsce skierowano rozbudowany zespół medyczny, w którego skład wchodzili:
- trzej medycy z prywatnej placówki partnerującej hotelowi,
- pielęgniarka,
- ratownicy medyczni z lokalnego pogotowia.
Szybki transport i walka medyków
Ze względu na krytyczny stan dziecka konieczna była natychmiastowa hospitalizacja. Radiowóz policyjny torował przejazd ambulansowi, aby jak najszybciej pokonać trasę do placówki medycznej w prefekturze Chania.
Karetka dotarła na izbę przyjęć o godzinie 14:55. Mimo braku funkcji życiowych u pacjentki, specjaliści kontynuowali intensywną resuscytację krążeniowo-oddechową. Batalia o przywrócenie pracy serca trwała pełne sześćdziesiąt minut. O godzinie 16:00 lekarze oficjalnie stwierdzili zgon 11-latki.
Wyjaśnianie okoliczności zdarzenia
O zdarzeniu poinformowały greckie media, powołując się na portal tovima.gr. Miejscowe służby podjęły czynności wyjaśniające, które mają na celu dokładne odtworzenie przebiegu tego tragicznego zdarzenia i ustalenie jego bezpośrednich przyczyn.