Oficjalnie restaurator, dla policji lider półświatka
Przez lata skutecznie wymykał się wymiarowi sprawiedliwości, dbając o dyskrecję i budując wizerunek uczciwego obywatela. Ostatecznie Yanis Yushvaev, uznawany przez śledczych za szefa kaukaskiej mafii w Izraelu, został zlikwidowany w precyzyjnie zaplanowanej zasadzce.
Mieszkaniec miejscowości Or Akiva stanowczo odrzucał zarzuty o kryminalne powiązania. W rozmowie z mediami na łamach Kanału 12 przekonywał, że jego luksusowe auto marki Bentley oraz pokaźny majątek stanowią wyłączny efekt sukcesów w branży gastronomicznej, a stałe zainteresowanie organów ścigania określał mianem uprzedzeń.
Śledczy rysowali jednak całkowicie odmienny portret 40-latka. Przypisywano mu udział w licznych groźnych zdarzeniach, w tym atakach z użyciem granatów, podpaleniach aut czy strzelaninach. Mimo licznych zatrzymań – w tym na lotnisku Ben Guriona po powrocie z Moskwy – mężczyzna nigdy nie usłyszał prawomocnego skazania. Będąc świadomym inwigilacji, unikał połączeń telefonicznych i bezwzględnie egzekwował lojalność od współpracowników.
Precyzyjny atak w miejscu publicznym
Niedzielne popołudnie w rejonie Cezarei przyniosło gwałtowny finał historii domniemanego gangstera. Do zamachu doszło na terenie stacji paliw, w obecności świadków.
- Sprawca uderzył w chwili, gdy Yushvaev opuszczał budynek usługowy razem z dwoma towarzyszami.
- Zamachowiec, chroniący twarz pod czapką i kapturem, skrycie podszedł do celu od tyłu.
- Strzał został oddany z bardzo bliskiej odległości.
Świadkowie oraz materiał z monitoringu potwierdzają, że napastnik działał z zimną krwią, po czym natychmiast ulotnił się z miejsca zdarzenia.
Ciężko ranny szef grupy przestępczej został natychmiast przetransportowany do placówki medycznej, lecz jego życia nie udało się uratować. Policja prowadzi na szeroką skalę poszukiwania zbiegłego napastnika.