Minuta oklasków i czarne opaski. Szacunek dla zmarłego 25-latka
Zapowiedziane na najbliższy mecz ligowy gesty pamięci w Anglii pokazują, jak wielkim wstrząsem dla środowiska sportowego stała się nagła śmierć Albiona Quevina Castro. Niegdyś obiecujący gracz zmarł niespodziewanie w wieku zaledwie 25 lat.
Przedstawiciele West Bromwich Albion wyrazili głęboki żal z powodu odejścia swojego dawnego reprezentanta i złożyli kondolencje jego bliskim. Aby uczcić pamięć byłego gracza, klub zaplanował symboliczny hołd podczas najbliższego starcia przeciwko Burnley:
- gromkie brawa kibiców na trybunach w 25. minucie spotkania,
- występ piłkarzy WBA z czarnymi opaskami na ramionach.
Ścieżka kariery: Od debiutu z Arsenalem po powrót do Portugalii
Młody portugalski pomocnik spędził istotną część swojej przygody z futbolem na Wyspach Brytyjskich. Do struktury młodzieżowej akademii West Bromwich Albion dołączył w 2021 roku, skąd sprawnie przebił się do seniorskiego składu.
Najważniejszym punktem w jego angielskim rozdziale był oficjalny występ w Pucharze Ligi Angielskiej, w którym stanął naprzeciw renomowanego Arsenalu. W kolejnych latach szukał szans na regularną grę podczas wypożyczeń do kilku niższych ligowo zespołów:
- Burton Albion,
- Notts County,
- Gateshead.
Przygoda zawodnika z ekipą z Championship dobiegła końca w 2023 roku, po czym gracz przeniósł się do Portugalii.
Tragiczny finał towarzyskiego meczu w Lizbonie
Do dramatycznego zdarzenia doszło w stolicy Portugalii podczas spotkania kontrolnego. Rywalizowały w nim zespół grający na trzecim szczeblu rozgrywkowym – Real Sport Clube – oraz występująca w tamtejszej ekstraklasie ekipa Estrela da Amadora.
W trakcie pierwszej odsłony pojedynku 25-letni pomocnik nagle stracił życie. Pomimo natychmiastowej reakcji obecnych na miejscu służb medycznych, życia zawodnika nie udało się ocalić.