Programy TV

Napiwek to przymus czy nagroda? Gorące spięcie Bosackiej i Gesslera

Czy dodatkowa opłata dla obsługi lokalu powinna być obligatoryjna? Kontrowersyjna propozycja Mateusza Gesslera spotkała się ze stanowczą ripostą Katarzyny Bosackiej, która zwraca uwagę na problem ukrytych kosztów na paragonach.
Napiwek to przymus czy nagroda? Gorące spięcie Bosackiej i Gesslera

Dodatkowe opłaty dopisywane do restauracyjnych rachunków stają się zarzewiem coraz większych sporów między restauratorami a gośćmi. Podczas gdy przedstawiciele branży gastronomicznej przekonują o konieczności stałego finansowego wspierania personelu, eksperci od praw konsumenta ostrzegają przed narzucaniem przymusu i ukrywaniem kosztów przed klientami.

Problem ukrytego serwisu i podwójnych opłat

Wątek dobrowolności napiwków powrócił ze zwielokrotnioną siłą za sprawą stanowiska, jakie zajęła Katarzyna Bosacka. Dziennikarka i propagatorka wiedzy o prawach konsumenta stanowczo sprzeciwiła się pomysłowi, aby dodatkowa wpłata dla kelnerów była wymuszona.

Ekspertka zwróciła uwagę na niepokojące zjawisko narzucania klientom opłat serwisowych bez ich wcześniejszej wiedzy. W jej ocenie brak wyraźnej informacji w menu lub ze strony obsługi doprowadza do sytuacji, w których goście nieświadomie płacą podwójnie.

Do szewskiej pasji doprowadza mnie fakt, gdy serwis jest ukryty, tzn. doliczany do każdego rachunku (nawet w przypadku pojedynczego klienta), choć kelner nas o tym nie informuje i takiej notatki często nie ma w karcie!

Według Bosackiej taka polityka lokali wywołuje poczucie bycia oszukanym. Wywieranie sztucznej presji na odwiedzających przynosi efekt odwrotny do zamierzonego i skutecznie zniechęca do ponownych wizyt, choć sama deklaruje, że zazwyczaj zostawia gratuity, gdy jest zadowolona z poziomu serwisu.

Gessler: Napiwek powinien być bezwzględnym obowiązkiem

Dyskusję zainicjował znany szef kuchni i restaurator Mateusz Gessler. W rozmowie z serwisem Pyszności.pl zaprezentował on bezkompromisowe podejście do tematu, uznając dodatkową gratyfikację za nieodzowną część każdej wizyty w lokalu.

Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji

Swoje racje restaurator argumentował wieloletnim doświadczeniem w branży gastronomicznej, gdzie pracował zarówno na sali, jak i w kuchni. Jak przyznał, w przeszłości to właśnie dodatkowe środki od klientów pozwoliły mu sfinansować edukację syna i znacząco podnieść standard życia. Co istotne, zdaniem Gesslera taka opłata należy się obsłudze nawet w sytuacji, gdy serwis został już automatycznie doliczony do rachunku.

Starcie dwóch perspektyw: Konsument kontra gastronomia

Obecny spór dobrze oddaje szerszy konflikt interesów na rynku gastronomicznym:

  • Stanowisko części branży: Napiwki stanowią kluczowy element dochodów pracowników, gwarantując im wyższy poziom życia w trudnym i wymagającym sektorze.
  • Punkt widzenia konsumentów: Gratuity powinna pozostać wyłącznym gestem uznania za dobrą obsługę, a wszelkie koszty powinny być czytelnie przedstawiane w karcie.

Choć obie strony zgadzają się, że prowadzenie restauracji to skomplikowany biznes, granica między dobrowolnym podziękowaniem a narzuconym przymusem pozostaje kością niezgody.