Lekarze walczą o życie najmłodszej ofiary wypadku
Dramatyczne wieści ze szpitala po zdarzeniu drogowym w stolicy Małopolski. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej nie udało się uratować kobiety i mężczyzny, którzy zostali uderzeni przez auto na deptaku. Najciężej ranny maluch, mający zaledwie rok, znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.
Choć chłopczyk w momencie przekazywania ratownikom był jeszcze przytomny, jego stan w placówce medycznej uległ gwałtownemu pogorszeniu.
Przebieg zdarzenia w centrum miasta
Do tragicznego zdarzenia doszło w rejonie ulicy Nadwiślańskiej około godziny 17:45. Osobowy pojazd nagle opuścił jezdnię i potrącił przechodniów przemieszczających się po ciągu pieszym.
Reakcja służb była natychmiastowa. Ze względu na ciężki stan poszkodowanych dorosłych, reanimację podjęto jeszcze na miejscu wypadku.
Służby w akcji i śledztwo prokuratorskie
W działaniach ratowniczych oraz zabezpieczaniu rejonu zdarzenia brały udział znaczne siły:
- około 20 funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej,
- zespoły ratownictwa medycznego,
- patrole policji pod nadzorem prokuratora.
Jak przekazał kpt. Hubert Ciepły z małopolskiej komendy PSP, strażacy asystowali przy szybkim transporcie rannych do szpitala.
Kto znajdował się w pojeździe?
Autem, które zjechało na pobocze, podróżowała czteroosobowa grupa. Z zebranych danych wynika, że były to osoby w wieku od 20 do 25 lat. Śledczy pod nadzorem prokuratury badają obecnie wszystkie hipotezy, aby precyzyjnie odtworzyć przyczyny tragedii.