Polska straciła jedną z kluczowych postaci opozycji antykomunistycznej i architektów przemian ustrojowych po 1989 roku. W wieku 98 lat zmarł Andrzej Wielowieyski, który przez dekady angażował się w służbę publiczną – od walki z bronią w ręku podczas II wojny światowej, przez budowanie niezależnych środowisk społecznych, aż po pracę w Parlamencie Europejskim.
Kluczowy doradca "Solidarności" i parlamentarzysta
Gdy w sierpniu 1980 roku wybuchły strajki robotnicze, natychmiast zaangażował się w pomoc protestującym, zostając doradcą Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Gdańsku. Z czasem objął kierownictwo nad zespołem analityków Ośrodka Prac Społeczno-Zawodowych "Solidarności", a od 1983 roku wspierał bezpośrednio Lecha Wałęsę.
Jego wiedza ekonomiczna i społeczna okazała się niezbędna w trakcie przygotowań do obrad Okrągłego Stołu, gdzie zasiadał w zespole zajmującym się gospodarką. Po przełomowych wyborach z 1989 roku wszedł do parlamentu jako przedstawiciel Komitetu Obywatelskiego "Solidarność", uzyskując fotel wicemarszałka Senatu I kadencji. W późniejszych latach był związany m.in. z Unią Demokratyczną oraz Unią Wolności, a w 2008 roku objął mandat eurodeputowanego po zmarłym Bronisławie Geremku.
Od walki partyzanckiej do inteligencji katolickiej
Droga życiowa urodzonego w grudniu 1927 roku w Warszawie Wielowieyskiego była ściśle związana z najnowszą historią kraju:
- Lata okupacji: od 1943 roku był żołnierzem oddziału partyzanckiego Armii Krajowej.
- Wykształcenie i początki kariery: ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, działał w Związku Młodzieży Wiejskiej RP "Wici" oraz pracował w strukturach administracji państwowej, m.in. w resortach finansów.
- Działalność w KIK i "Więzi": od lat 60. współtworzył warszawski Klub Inteligencji Katolickiej (jako wiceprezes i sekretarz) oraz pisał dla miesięcznika "Więź", utrzymując stały kontakt z prymasem Stefanem Wyszyńskim.
Uznanie zasług i pożegnanie przez premiera
Za wybitny wkład w odzyskanie niepodległości oraz pracę na rzecz państwa, w 2011 roku prezydent Bronisław Komorowski odznaczył go najwyższym wyróżnieniem państwowym – Orderem Orła Białego. Posiadał również Krzyż Walecznych, Krzyż Partyzancki oraz francuski Krzyż Kawalerski Legii Honorowej.
Na wiadomość o śmierci zasłużonego działacza zareagował szef rządu, publikując we wpisie poruszające słowa pożegnania.
"Odszedł Andrzej Wielowieyski, dobry, mądry i odważny człowiek. Prawdziwy, choć skromny i cichy bohater w trudnych czasach. Andrzeju, dobrze zasłużyłeś się Rzeczypospolitej" – napisał Donald Tusk.