Niewidzialna broń Kremla sieje chaos w przestrzeni NATO
Rosyjskie systemy walki radioelektronicznej stają się bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa państw bałtyckich. Masywna ingerencja w sygnały nawigacyjne sprawia, że bezzałogowce wysyłane przez Kijów gubią trajektorię i zbaczają z wyznaczonego kursu.
Przedstawicielka sił zbrojnych Łotwy, Iveta Berzina, jednoznacznie powiązała ostatnie przypadki naruszenia granicy powietrznej z działaniami elektromagnetycznymi prowadzonymi przez Moskwę. Z kolei szef łotewskiego resortu obrony, Raivis Melnis, sprecyzował mechanizm tego zjawiska:
- Ukraińskie wojsko regularnie ostrzeliwuje obiekty na terenie Federacji Rosyjskiej przy użyciu statków bezzałogowych.
- Strona rosyjska odpowiada szeroko zakrojonym zagłuszaniem fal radiowych oraz satelitarnych.
- Rykoszetem obrony radioelektronicznej jest utrata panowania nad dronami, które nieświadomie wkraczają na obszar państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Szczegóły zdarzenia w gminie Balvi
Oficjalne doniesienia dotyczą incydentu z 14 sierpnia, kiedy to w rejonie wsi Rugaji – usytuowanej około 35 kilometrów od linii granicznej z Rosją – doszło do unieszkodliwienia maszyny bojowej. Po przeanalizowaniu szczątków Narodowe Siły Zbrojne Łotwy wykluczyły przynależność aparatu do floty agresora, potwierdzając, że był to aparat ukraiński.
Bezzałogowiec dostał się nad terytorium łotewskie bezpośrednio znad Białorusi. Mimo ciekawości opinii publicznej, parametry techniczne i dokładny typ zestrzelonego obiektu objęto ścisłą tajemnicą państwową. Decyzję tę uzasadniono koniecznością ochrony potencjału obronnego oraz bezpieczeństwa operacji prowadzonych przez siły zbrojne Ukrainy.
Czarna seria nad Bałtykiem. To nie był pojedynczy przypadek
Zdarzenie z połowy sierpnia stanowi element szerszej tendencji obserwowanej na wschodniej granicy Sojuszu. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej myśliwce stacjonujące w ramach misji NATO musiały podejmować analogiczne interwencje:
- W maju rumuńska maszyna F-16 wyeliminowała ukraiński aparat bezzałogowy nad Estonią.
- W czerwcu francuski myśliwiec typu Rafale przechwycił i zniszczył kolejny obcy obiekt nad Łotwą.
Analitycy wojskowi ostrzegają, że dopóki na froncie utrzymywać się będzie tak wysoka intensywność zagłuszania przestrzeni radiowej, granice państw NATO będą narażone na kolejne nieplanowane wtargnięcia zbłąkanych dronów.