Konflikty międzynarodowe

Unijne sankcje dla izraelskiego ministra? Fala oburzenia po szkodliwych słowach

Agresywne deklaracje Itamara Ben-Gwira wywołały dyplomatyczną burzę na świecie. Wicekanclerz Niemiec domaga się rozważenia sankcji Unii Europejskiej wobec szefa resortu bezpieczeństwa Izraela.
Unijne sankcje dla izraelskiego ministra? Fala oburzenia po szkodliwych słowach

Krajowi i zagraniczni sojusznicy Tel Awiwu stanowczo odcinają się od radykalnych deklaracji składanych przez szefa izraelskiego resortu bezpieczeństwa narodowego. Najnowsze wypowiedzi Itamara Ben-Gwira, nawołujące do masowych działań odwetowych, doprowadziły do kryzysu w relacjach z kluczowymi partnerami międzynarodowymi, a w Europie pojawiły się pierwsze głosy wzywające do wyciągnięcia konsekwencji prawnych.

Dyplomatyczna odpowiedź Zachodu: Groźba sankcji ze strony UE

Ostry sprzeciw wobec retoryki reprezentowanej przez członka izraelskiego rządu wyraziły m.in. władze w Berlinie. Wicekanclerz Lars Klingbeil poinformował, że Niemcy nie zamierzają akceptować słów dehumanizujących przeciwników. Polityk wezwał społeczność międzynarodową do reakcji i zasugerował, że Unia Europejska powinna przeanalizować możliwość objęcia ministra oficjalnymi sankcjami.

Krytyka nadeszła również ze Stanów Zjednoczonych. Senator Jacky Rosen, reprezentująca proizraelskie skrzydło Partii Demokratycznej, określiła postawę Ben-Gwira jako bezwzględną i niemożliwą do obrony na arenie międzynarodowej.

Szokujące deklaracje dotyczące Bliskiego Wschodu

Podstawą do tak zdecydowanych reakcji stała się rozmowa polityka z byłym pojmanym przez Hamas Romem Brasławskim. Szef resortu bezpieczeństwa otwarcie zadeklarował w niej sprzeciw wobec dążenia Benjamina Netanjahu do rozejmu, proponując w zamian drastyczne rozwiązania:

  • Planowanie nocnych operacji wymierzonych w 30–40 osób w Gazie, bez względu na to, czy stanowią one bezpośrednie zagrożenie.
  • Publiczne kwestionowanie prawa do życia cywilów i odmowa uznania ich podmiotowości.
To nawet nie są ludzie

To nie pierwszy skandal z udziałem ministra

Działania Ben-Gwira wpisują się w dłuższą serię prowokacyjnych wystąpień. Wcześniej polityk odniósł się do konfliktu na granicy z Libanem, sprzeciwiając się powściągliwości wojskowej. W swoich wpisach w mediach społecznościowych wzywał do całkowitego zniszczenia sąsiedniego państwa i eskalacji przemocy, twierdząc, że łzy obywateli Izraela powinny być pomszczone cierpieniem tysięcy libańskich rodzin.

Ostatnie wydarzenia pokazują jednak, że dotychczasowa cierpliwość zagranicznych partnerów Izraela dobiegła końca, a granica dopuszczalnego języka w dyplomacji została przekroczona.