Rosja-Ukraina

Rosyjski absurd informacyjny: Moskwa mianuje się gwarantem niepodległości Ukrainy

Podczas konferencji prasowej Marija Zacharowa przekonywała, że przyszłość państwowości Ukrainy zależy od Rosji. Rzeczniczka MSZ oskarżyła jednocześnie kraje Zachodu o czysto instrumentalne traktowanie Kijowa.
Rosyjski absurd informacyjny: Moskwa mianuje się gwarantem niepodległości Ukrainy

Przedstawiciele rosyjskiego reżimu sięgają po coraz bardziej paradoksalną argumentację w swojej wojnie informacyjnej. Podczas niedawnego wystąpienia rzeczniczka dyplomacji z Moskwy, Marija Zacharowa, forsowała tezę, według której to właśnie agresor ma być jedynym podmiotem zdolnym do ochrony ukraińskiej państwowości.

Niezwykłe twierdzenia o protektoracie Moskwy

W trakcie oficjalnego briefingu cytowanego przez agencję TASS, rosyjska dyplomatka oświadczyła, że przetrwanie Ukrainy w jej granicach terytorialnych zależy wyłącznie od woli Kremla. Według jej słów, Moskwa pełni rolę jedynego autentycznego gwaranta suwerenności swojego sąsiada.

Tego rodzaju wypowiedzi są bezpośrednim powtórzeniem stanowiska, które wielokrotnie prezentował Władimir Putin. Rosyjskie władze systematycznie próbują narzucić narrację, jakoby dążenia niepodległościowe Kijowa mogły być realizowane jedynie pod kontrolą Rosji.

Krytyka państw zachodnich i zarzuty o wyzysk

Spora część wystąpienia przedstawicielki MSZ została poświęcona atakom na sojuszników Kijowa. Zacharowa starała się wykazać, że wspólnota międzynarodowa wykorzystuje sytuację wyłącznie do własnych celów geopolitycznych i gospodarczych.

Wśród przedstawionych przez nią tez znalazły się między innymi następujące oskarżenia:

  • Eksploatacja ekonomiczna: Państwa Zachodu mają według Kremla dążyć do przejęcia ukraińskich zasobów naturalnych oraz wywłaszczenia obywateli.
  • Instrumentalne traktowanie: Wsparcie wojskowe ma służyć nie obronie napadniętego kraju, lecz tworzeniu stałego zagrożenia dla strategicznych obiektów w Rosji.
  • Wyniszczenie społeczne: Działania partnerów Ukrainy nakierowane są – w ocenie Moskwy – na maksymalne osłabienie potencjału demograficznego i gospodarczego tego państwa.

Utrwalony schemat kremlowskiej narracji

Obserwatorzy sceny politycznej wskazują, że najnowsze oświadczenie wpisuje się w ciągłą kampanię propagandową. Od samego początku inwazji Moskwa usiłuje przerzucić odpowiedzialność za wybuch i skutki konfliktu na strukturę NATO oraz Unię Europejską.

Wpisuje się to w retorykę prezentowaną przez Putina, który w swoich przemówieniach regularnie obwinia byłych przywódców państw zachodnich, w tym Francji i Niemiec, o uchylanie się od realizacji porozumień mińskich i wywołanie trwającego kryzysu.