Nadchodzące obchody 83. rocznicy zbrodni wołyńskiej będą miały wyjątkowo podniosły charakter. Dzięki intensywnym pracom terenowym prowadzonym latem, udało się przywrócić pamięć o kilkudziesięciu ofiarach, które przez dekady spoczywały w nieoznaczonych miejscach. Szczątki 55 osób zostaną uroczyście złożone w kwaterze na cmentarzu w Ostrówkach pod koniec sierpnia.
Wstrząsający obraz zbrodni w Woli Ostrowieckiej
Najwięcej ofiar, bo aż 48 osób, odnaleziono w miejscu, gdzie dawniej znajdowało się gospodarstwo należące do Aleksandra Strażyca. To, co zastali tam badacze z Instytutu Pamięci Narodowej oraz Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, rzuca nowe światło na brutalność tamtych wydarzeń.
Struktura demograficzna tej grupy jest porażająca:
- 24 dzieci, z których najmłodsze miało zaledwie kilka miesięcy;
- 17 kobiet;
- 3 mężczyzn.
Sposób ułożenia ciał w dołach śmierci był całkowicie przypadkowy. Ofiary spoczywały warstwowo, wrzucone bezładnie do ziemi. Analiza antropologiczna wykazała u wielu z nich poważne uszkodzenia tylnych części czaszek, co potwierdza tragiczne relacje o okolicznościach ich śmierci.
Egzekucja przy dawnej szkole
Równolegle działania prowadzono w Ostrówkach, w sąsiedztwie dawnego budynku szkoły. Tamtejsze znalezisko obejmowało szczątki sześciu osób, w tym dwojga dzieci. W tym przypadku badacze zidentyfikowali ślady ran postrzałowych, a ofiary zostały ułożone twarzą do ziemi. Historycy przypuszczają, że są to bliscy lokalnego leśnika, co pokrywa się z archiwalnymi przekazami o losach mieszkańców tej okolicy.
Przedmioty osobiste i szansa na identyfikację
Mimo upływu lat, przy szczątkach zachowały się liczne artefakty pozwalające określić tożsamość kulturową zmarłych. Specjaliści wydobyli m.in. polskie medaliki z wizerunkiem Matki Boskiej, krzyżyki oraz różańce.
Wszystkie odnalezione szczątki zostały poddane procedurze zabezpieczenia materiału genetycznego. Pobranie próbek DNA daje realną szansę, że w przyszłości, dzięki badaniom porównawczym, uda się przywrócić tym osobom ich nazwiska.
Dalsze kroki i kontekst historyczny
Prace, w których uczestniczyło także ukraińskie przedsiębiorstwo „Wołyńskie Starożytności”, są elementem szerszego procesu dokumentowania zbrodni z lat 1943-1945. Choć ostatnia misja przyniosła wymierne efekty, badacze podkreślają, że to nie koniec działań. Szacuje się, że w samym tylko badanym regionie wciąż nie odnaleziono około 300 ofiar.
Poszukiwania prowadzone w innych punktach, w tym na obszarze znanym jako Trupie Pole, będą kontynuowane w przyszłości. Tragiczne wydarzenia na Wołyniu, w wyniku których życie straciło blisko 100 tysięcy Polaków, pozostają jedną z najtrudniejszych kart w historii obu narodów, a każda kolejna ekshumacja jest krokiem w stronę rzetelnego rozliczenia przeszłości.