Wewnętrzne uderzenie w PiS? Kaczyński oskarża otoczenie Morawieckiego
W szeregach Prawa i Sprawiedliwości doszło do otwartej konfrontacji z wewnętrzną opozycją. Jarosław Kaczyński, reagując na falę plotek dotyczących przyszłego kandydata na szefa rządu, opublikował w serwisie X stanowcze oświadczenie. Lider partii nie szczędził gorzkich słów pod adresem osób, które jego zdaniem stoją za dezinformacją.
Według prezesa PiS, źródłem nieprawdziwych informacji są środowiska powiązane z byłym premierem Mateuszem Morawieckim oraz stowarzyszeniem Rozwój Plus. Kaczyński ocenił, że ataki ze strony ludzi, którzy do niedawna tworzyli trzon partii, są wyjątkowo bolesne. Nazwał on krążące w przestrzeni publicznej tezy manipulacjami, które mają na celu osłabienie stabilności ugrupowania.
Przemysław Czarnek nadal numerem jeden
Najważniejszym punktem wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego było jednoznaczne potwierdzenie, że prof. Przemysław Czarnek pozostaje oficjalnym kandydatem partii na urząd premiera. Prezes podkreślił, że dotychczasowe ustalenia nie uległy zmianie, a wszelkie sugestie o szukaniu alternatywy są bezpodstawne.
Deklaracja ta ma zakończyć spekulacje, które sugerowały, że partia wycofuje się z poparcia dla byłego ministra edukacji. Z oświadczenia wynika, że PiS zamierza kontynuować obraną drogę, ignorując głosy o rzekomym zakończeniu prac nad kandydaturą Czarnka.
Skąd wzięły się pogłoski o zmianie?
Lawinę komentarzy wywołały doniesienia dziennika „Rzeczpospolita”. Gazeta, opierając się na anonimowych źródłach wewnątrz partii, twierdziła, że decyzja o rezygnacji z dotychczasowego kandydata już zapadła. W medialnych zestawieniach jako potencjalnych następców wymieniano dwóch polityków:
- Zbigniewa Boguckiego – szefa kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego,
- Tobiasza Bocheńskiego.
Głos Zbigniewa Boguckiego
Do sprawy odniósł się również jeden z wymienianych kandydatów, Zbigniew Bogucki. W wywiadzie dla stacji RMF FM unikał on bezpośrednich deklaracji dotyczących własnych planów, skupiając się na szerszym kontekście politycznym.
Chciałbym, żeby premierem był przedstawiciel polskiej prawicy, żeby odsunąć ten rząd od władzy – zaznaczył Bogucki.
Polityk wskazał, że priorytetem dla obozu patriotycznego powinno być stworzenie rządu, który będzie efektywnie współpracował z głową państwa w celu realizacji programu naprawy kraju. Na ten moment jednak, zgodnie z linią wyznaczoną przez Jarosława Kaczyńskiego, to Przemysław Czarnek dzierży palmę pierwszeństwa w wyścigu o tekę premiera.