Wykorzystywanie osób wziętych do niewoli do walki przeciwko ich własnej ojczyźnie to jeden z najpoważniejszych zarzutów, jakie można postawić stronie konfliktu zbrojnego. Według najnowszych doniesień, rosyjskie dowództwo zdecydowało się na sformowanie nowej struktury, określanej mianem „ukraińskiej brygady Specnazu”. Formacja ta ma skupiać byłych żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy oraz jeńców.
Złamanie zasad Konwencji Genewskiej
Działania te spotkały się z natychmiastową reakcją analityków z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). Eksperci podkreślają, że zmuszanie jeńców wojennych do udziału w operacjach militarnych skierowanych przeciwko ich krajowi jest jawnym naruszeniem III Konwencji Genewskiej.
Zgodnie z międzynarodowymi standardami, jeńcy nie mogą być:
- przymuszani do służby w armii agresora,
- angażowani w zadania bojowe o wysokim stopniu ryzyka,
- wykorzystywani jako narzędzie legitymizacji okupacji.
„Jeżeli informacje o przymusowym wcielaniu Ukraińców do rosyjskich struktur zostaną ostatecznie potwierdzone, będziemy mieli do czynienia z udokumentowaną zbrodnią wojenną” – sugerują analitycy.
Struktura nowej formacji i jej skład
Nowa brygada nie jest tworem całkowicie nowym, lecz raczej efektem konsolidacji rozproszonych wcześniej oddziałów, które Rosja nazywa „ochotniczymi”. W jej skład weszło kilka batalionów, którym nadano imiona postaci historycznych. Wśród nich wymienia się między innymi:
- Batalion im. Maksyma Krzywonosa,
- Batalion im. Martina Puszkara,
- Batalion Słobodskiego,
- Batalion im. Ołeksija Beresta,
- Batalion im. Aleksandra Matrosowa.
Propaganda i brak niezależnej weryfikacji
Warto zauważyć, że to nie pierwszy przypadek, gdy Kreml próbuje tworzyć tego typu jednostki. Już pod koniec 2022 roku głośno było o batalionie im. Bohdana Chmielnickiego, który później operował w strukturach tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. Eksperci wskazują, że takie działania mają przede wszystkim wymiar propagandowy.
Obecnie brakuje niezależnych dowodów, które pozwoliłyby precyzyjnie określić liczebność nowej brygady oraz realny stopień dobrowolności osób w niej służących. Rosyjskie media forsują narrację o „ochotnikach”, jednak w warunkach niewoli trudno mówić o swobodzie podejmowania decyzji. Cała operacja służy prawdopodobnie próbie pokazania rzekomego rozłamu w ukraińskim społeczeństwie, co jest stałym elementem rosyjskiej wojny informacyjnej.