Zatrzymany pod Wrocławiem 29-letni obywatel Ukrainy musi wracać do siebie. Wpadł on na terenie gminy Miękinia, gdy policjanci zatrzymali do kontroli prowadzony przez niego samochód marki Ford. Młodzieniec w trakcie tej jednej interwencji dopuścił się całego szeregu poważnych naruszeń prawa.
Alkohol i marihuana podczas jazdy
Już na samym początku kontroli funkcjonariusze wyczuli od kierującego woń alkoholu. Wewnątrz pojazdu zauważono również otwieraną butelkę z alkoholem. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w swoim organizmie ponad pół promila alkoholu.
To jednak nie były jedyne substancje, jakimi dysponował zatrzymany. Przy kierowcy znaleziono także 0,65 grama marihuany. W związku z uzasadnionym podejrzeniem, że prowadził pojazd również pod wpływem środków odurzających, od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Długa lista uchybień: Brak uprawnień i nieważny paszport
Podczas dalszych czynności wyszły na jaw kolejne problemy prawne kierowcy:
- Brak prawa jazdy: Młody Ukrainiec nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
- Stan techniczny: Samochód, którym się poruszał, nie miał aktualnych badań technicznych.
- Kwestie paszportowe: Mężczyzna oświadczył policjantom, że zgubił swój paszport.
- Nieważność dokumentu: Weryfikacja w policyjnych systemach wykazała jednak, że jego dokument tożsamości utracił ważność już kilka miesięcy wcześniej.
Decyzja o wydaleniu i areszt
Najważniejszy fakt wyszedł na jaw po sprawdzeniu systemów policyjnych – figurowała w nich informacja, że obywatel Ukrainy powinien już wcześniej opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie wydanej wobec niego decyzji o wydaleniu.
W efekcie mężczyzna trafił za kraty, a obecnie trwa procedura zmierzająca do jego deportacji.
Każda osoba przebywająca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ma obowiązek przestrzegania obowiązującego prawa, a wobec osób, które się do niego nie stosują, podejmowane są stanowcze działania – przypomina policja.