Bezpieczeństwo

Kryzys w Melilli: System opieki nad dziećmi na skraju wydolności

Hiszpańska Melilla zmaga się z konsekwencjami masowego napływu migrantów. Choć większość osób odesłano do Maroka, lokalne ośrodki dla nieletnich są przepełnione, co wymusza uruchomienie procedur relokacji.
Kryzys w Melilli: System opieki nad dziećmi na skraju wydolności

Melilla, niewielki skrawek Hiszpanii na kontynencie afrykańskim, mierzy się z ogromnym wyzwaniem logistycznym i społecznym. Ostatnie dni przyniosły gwałtowny wzrost liczby osób próbujących przedostać się do Europy, co postawiło lokalne służby w stan najwyższej gotowości.

Przepełnione ośrodki i los najmłodszych

Największym problemem dla administracji nie jest obecnie sama liczba dorosłych, lecz sytuacja dzieci. W placówkach opiekuńczych przebywa 344 nieletnich, co dwukrotnie przewyższa standardowe możliwości tych miejsc. Wśród nowo przybyłych zidentyfikowano 140 dzieci bez opieki dorosłych.

Władze Melilli apelują do rządu centralnego o wsparcie, powołując się na regulacje z 2025 roku. Zgodnie z nimi, jeśli liczba migrantów trzykrotnie przekroczy ustalone limity, Madryt musi przejąć odpowiedzialność za ich transport i zakwaterowanie w innych regionach kraju.

Bilans działań na granicy

Podczas ostatniej fali migracyjnej odnotowano obecność 1323 osób. Reakcja administracji była zdecydowana – 1063 osoby zostały niezwłocznie przekazane stronie marokańskiej. Nie obyło się jednak bez interwencji medycznych. Służby ratunkowe musiały opatrzyć 211 osób, które ucierpiały podczas prób pokonywania technicznych zabezpieczeń granicznych.

Bezpieczeństwo i współpraca międzynarodowa

Mimo napiętej atmosfery, sytuacja w Centrum Tymczasowego Pobytu Imigrantów (CETI) pozostaje pod kontrolą. Ośrodek, mogący pomieścić blisko 800 osób, jest obecnie zajęty jedynie w części – przebywa tam 300 migrantów. Porządku pilnuje kontyngent ponad 400 funkcjonariuszy różnych formacji policyjnych.

Współpraca z Marokiem przebiega sprawnie, co ułatwia realizację procedur związanych z powrotami osób nielegalnie przekraczających granicę

– podkreśliła Sabrina Moh, reprezentująca hiszpański rząd w regionie.

Szerszy kontekst: Ceuta również pod presją

Melilla nie jest jedynym punktem zapalnym. Podobna sytuacja ma miejsce w Ceucie, gdzie skala zjawiska jest jeszcze większa. Tamtejsze statystyki mówią o 72 tysiącach prób nielegalnego wjazdu, z czego aż 70 tysięcy zakończyło się deportacją. Pokazuje to ogromną skalę presji migracyjnej, z jaką zmaga się całe południowe pogranicze Hiszpanii.