Niewybuch na poddaszu. Historyczna pamiątka w wilanowskiej świątyni
Warszawa po raz kolejny przypomniała o swojej bolesnej historii, tym razem w samym sercu Wilanowa. Podczas rutynowych działań prowadzonych wewnątrz kościoła św. Anny przy ulicy Potockiego, natrafiono na przedmiot, który przez ponad osiem dekad spoczywał w ukryciu. Znalezisko, przypominające pocisk artyleryjski, zmobilizowało do działania stołeczne służby.
Szybka reakcja służb i brak utrudnień
Sytuacja rozegrała się w godzinach popołudniowych, kiedy pracownicy firmy zewnętrznej, wykonujący zlecone zadania na kościelnym poddaszu, zauważyli podejrzany obiekt. Zgłoszenie do Komendy Stołecznej Policji wpłynęło około godziny 14:00. Na miejsce natychmiast skierowano specjalistyczną grupę pirotechniczną.
Jak poinformował podkom. Maciej Saciuk z KSP, funkcjonariusze zajęli się identyfikacją oraz zabezpieczeniem znaleziska. Mimo powagi sytuacji, akcja nie wpłynęła negatywnie na życie mieszkańców dzielnicy:
- Teren wokół świątyni został precyzyjnie wygrodzony przez mundurowych.
- Ruch pojazdów w rejonie ul. Potockiego odbywał się bez większych zakłóceń.
- W wyniku incydentu nikt nie odniósł żadnych obrażeń.
Ślad po dramacie z września 1939 roku
Eksperci podejrzewają, że odnaleziony przedmiot to pozostałość z okresu II wojny światowej. Historia parafii potwierdza, że we wrześniu 1939 roku wilanowski kościół znalazł się pod silnym ostrzałem artyleryjskim. Wiele pocisków trafiło wówczas bezpośrednio w budynek, powodując znaczne zniszczenia i dewastację okolicy.
To prawdopodobnie jeden z pocisków, który przebił dach świątyni, ale z nieznanych przyczyn nie eksplodował, czekając na odkrycie przez 85 lat.
Obecnie trwają procedury mające na celu bezpieczną neutralizację militarnego znaleziska. To zdarzenie stanowi kolejne przypomnienie o tym, że podziemna i strychowa historia stolicy wciąż skrywa wiele niebezpiecznych tajemnic, które mogą ujawnić się w najmniej spodziewanym momencie.