Schengen pod znakiem zapytania. Radykalne kroki Rzymu
Wspólnota europejska stoi w obliczu potężnego kryzysu, który uderza w fundamenty swobodnego przemieszczania się. Bezpośrednią reakcją na wydarzenia w Afryce Północnej jest decyzja Włoch o czasowym zawieszeniu porozumienia z Schengen w stosunku do Hiszpanii. Premier Giorgia Meloni ogłosiła przywrócenie weryfikacji paszportowej w ruchu lotniczym oraz morskim.
Szefowa włoskiego rządu argumentuje, że priorytetem jest obecnie ochrona bezpieczeństwa obywateli oraz uderzenie w struktury przestępcze zajmujące się przerzutem ludzi. Podobne nastroje panują w Czechach, gdzie tamtejsze władze otwarcie krytykują postawę Madrytu, nazywając ją skandaliczną i domagając się izolacji Hiszpanii wewnątrz strefy bezwizowej.
Francja i Polska reagują na destabilizację granic
Niepokój narasta również w Paryżu. Prezydent Emmanuel Macron zdecydował o wysłaniu dodatkowych oddziałów oraz sprzętu, w tym samolotów i dronów, na granicę z Hiszpanią. Ma to na celu uszczelnienie najdłuższego lądowego odcinka granicznego Francji w odpowiedzi na niekontrolowaną migrację.
W dyskusję włączył się premier Donald Tusk, który postrzega sytuację jako dowód na konieczność zmiany unijnej polityki. Według szefa polskiego rządu, przetrwanie otwartych granic wewnątrz Europy jest możliwe tylko przy drastycznym wzmocnieniu kordonów zewnętrznych. Tusk wskazał konkretne rozwiązania:
- budowę trwałych barier fizycznych,
- radykalne zaostrzenie przepisów azylowych,
- znaczące dofinansowanie służb mundurowych i wojska.
Polska, bazując na własnych doświadczeniach z presją migracyjną, sugeruje, że Madryt powinien wdrożyć podobne mechanizmy obronne.
Dramatyczny bilans w hiszpańskiej enklawie
U podstaw europejskiego zamieszania leży bezprecedensowy szturm na Ceutę. Do tej niewielkiej enklawy, zamieszkanej przez 85 tysięcy osób, w ciągu kilku dni przedostało się około 60 tysięcy przybyszów. Skala zjawiska sparaliżowała miasto, a hiszpański premier Pedro Sanchez uznał to za bezpośredni atak na spójność terytorialną kraju i zmobilizował armię.
Sytuacja w regionie jest skrajnie trudna. Choć dzięki współpracy z Marokiem udało się już odesłać ponad 37 tysięcy osób, kryzys pochłonął co najmniej 43 ofiary śmiertelne wśród migrantów próbujących pokonać drogę morską.
Perspektywa zza oceanu
Wydarzenia w Europie nie umknęły uwadze Waszyngtonu. Amerykański Departament Stanu, choć wyraził wsparcie dla narodu hiszpańskiego, skierował krytyczne uwagi pod adresem tamtejszego gabinetu. Sugeruje się, że obecny paraliż może być efektem wcześniejszych zaniedbań lub błędnych decyzji politycznych Madrytu. Do sprawy odniósł się także Donald Trump, wykorzystując kryzys w Ceucie jako przestrogę dla Stanów Zjednoczonych przed skutkami zbyt liberalnej polityki granicznej.
Bruksela stara się uspokajać nastroje, przypominając, że osoby przebywające w enklawie nie mają prawa do swobodnego wjazdu w głąb kontynentu, jednak działania poszczególnych państw członkowskich świadczą o głębokim braku zaufania do tych zapewnień.