Europa

Francuskie wina zakładnikiem sporu o podatki. Trump grozi cłami 100 proc.

Donald Trump zapowiada drastyczne podwyżki opłat importowych na francuskie alkohole. To odwet za podatek cyfrowy uderzający w amerykańskie giganty technologiczne, co stawia Paryż w trudnej sytuacji przed szczytem G7.
Francuskie wina zakładnikiem sporu o podatki. Trump grozi cłami 100 proc.

Francuscy producenci trunków mogą wkrótce stracić swój kluczowy rynek zbytu. Donald Trump zapowiedział wprowadzenie zaporowych, 100-procentowych ceł na wina i szampany z Francji. Taka decyzja to bezpośrednia odpowiedź na działania Paryża, który zdecydował się obciążyć daninami amerykańskie potęgi technologiczne.

Miliardy dolarów na szali

Dla francuskiego sektora alkoholowego Stany Zjednoczone są partnerem o strategicznym znaczeniu. Eksport win za ocean generuje rocznie ponad 2 miliardy dolarów, co stanowi blisko 20 proc. całkowitej sprzedaży zagranicznej tej branży. Wprowadzenie podwójnego opodatkowania na granicy mogłoby doprowadzić do drastycznego wzrostu cen detalicznych, skutecznie eliminując francuskie marki z amerykańskich sklepów.

Podatek cyfrowy zarzewiem konfliktu

U źródeł sporu leży 3-procentowa opłata, którą Francja nałożyła na przychody generowane przez koncerny takie jak Apple, Meta, Amazon czy Alphabet. Choć do francuskiej kasy wpłynęło z tego tytułu około 700 mln dolarów, straty wynikające z amerykańskiego odwetu mogą wielokrotnie przewyższyć te zyski. Paryż wprowadził te przepisy już w 2019 roku, argumentując, że globalne platformy unikają sprawiedliwego opodatkowania w miejscach, gdzie faktycznie zarabiają pieniądze.

Donald Trump postawił sprawę jasno w rozmowie z mediami:

Poprosiłem go, by nie obciążał amerykańskich firm, a jeśli to zrobią, nie mam wyboru i muszę nałożyć 100-proc. cła na wszystkie szampany i wszystkie wina z Francji.

Dyplomatyczne napięcia przed szczytem G7

Zapowiedź Białego Domu pojawia się w wyjątkowo niefortunnym momencie dla dyplomacji – tuż przed spotkaniem liderów grupy G7 w Evian-les-Bains. Choć strona francuska sugerowała wcześniej, że udało się wypracować kompromis w sprawie spornej daniny, Waszyngton stanowczo odciął się od tych twierdzeń. Obecnie Jamieson Greer, przedstawiciel USA ds. handlu, analizuje kroki prawne, które umożliwią formalne wznowienie postępowania przeciwko Francji.

Międzynarodowa reakcja na naciski USA

Postawa Waszyngtonu wywołuje różne reakcje wśród innych sojuszników, którzy również rozważali opodatkowanie sektora tech:

  • Kanada: Zdecydowała się na ustępstwo i wycofanie podatku w 2025 roku.
  • Włochy: Prowadzą analizy nad podobnym krokiem, by uniknąć wojny handlowej.
  • Wielka Brytania: Pozostaje przy swoich przepisach, ryzykując pogorszenie relacji z USA.

Sytuację zaostrza memorandum prezydenta USA z lutego 2025 roku. Dokument ten podkreśla, że amerykańska administracja nie zamierza pozwalać na ratowanie budżetów innych państw kosztem rodzimych innowacyjnych przedsiębiorstw. Jeśli Paryż nie zrezygnuje z kontrowersyjnej daniny, branża winiarska może stać się pierwszą ofiarą nowej fali protekcjonizmu.