Europa

Unia Europejska zmienia kurs. Centra deportacyjne powstaną poza Europą

Bruksela szykuje się do wdrożenia kontrowersyjnego planu tworzenia ośrodków dla migrantów w krajach trzecich. Nowe przepisy mają usprawnić system powrotów.
Unia Europejska zmienia kurs. Centra deportacyjne powstaną poza Europą

Nowy model zarządzania migracją w UE

Unia Europejska decyduje się na radykalny krok w kwestii polityki migracyjnej. Zamiast rozpatrywać wszystkie procedury wyłącznie na miejscu, Wspólnota planuje delegować procesy powrotowe do państw trzecich. To strategiczne przesunięcie ma na celu odciążenie systemów krajowych i zwiększenie tempa odsyłania osób, które nie otrzymały ochrony międzynarodowej.

Gdzie trafią osoby z decyzją o deportacji?

Kluczowym elementem nowej strategii są specjalne huby zlokalizowane poza kontynentem europejskim. Choć dokładne lokalizacje nie zostały jeszcze oficjalnie wskazane, Bruksela celuje w partnerstwa z krajami w Azji oraz Afryce. Istotnym warunkiem jest odległość – placówki te nie powinny sąsiadować bezpośrednio z zewnętrznymi granicami Unii.

Zgodnie z planowanymi regulacjami, każda taka inwestycja będzie wymagała:

  • pełnej transparentności wobec Komisji Europejskiej,
  • zapewnienia standardów ochrony prawnej,
  • przestrzegania międzynarodowych konwencji dotyczących praw człowieka.

Szerokie poparcie w stolicach Europy

To, co kiedyś wywoływało opór, dziś łączy rządy o różnych barwach politycznych. Nad podobnymi rozwiązaniami pracują już wspólnie Dania i państwa nordyckie w ramach projektów pilotażowych. Silne wsparcie dla projektu płynie również z Berlina, Hagi, Wiednia oraz Rzymu. Według cypryjskiego ministra ds. migracji, Nicholasa Ioannidesa, nowa podstawa prawna pozwoli na szybkie przejście od fazy koncepcyjnej do realizacji w ciągu najbliższych miesięcy.

Kontrowersje i obawy o bezpieczeństwo

Mimo determinacji wielu liderów, projekt budzi niepokój organizacji humanitarnych oraz części ministrów. Krytycy wskazują na trudności w monitorowaniu warunków bytowych w odległych ośrodkach, które znajdują się poza jurysdykcją UE. Hiszpański minister spraw wewnętrznych, Fernando Grande-Marlaska, otwarcie ostrzega przed ryzykiem naruszania podstawowych praw migrantów.

Pojawiają się pytania o realny dostęp do adwokatów, maksymalny czas pobytu w centrach oraz bezpieczeństwo grup najbardziej narażonych na nadużycia.

Léon Gloden, reprezentujący Luksemburg, zaznaczył, że jego kraj popiera ideę centrów powrotowych, ale wyklucza wysyłanie do nich kobiet i dzieci. Ostateczna decyzja w sprawie wdrożenia pakietu reform zależy od głosowania w Parlamencie Europejskim oraz zgody wszystkich państw członkowskich. Nowe ramy prawne mogą zacząć obowiązywać już w najbliższych dniach.