Zbigniew Ziobro, który obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych, może wkrótce stracić podstawę prawną do dalszego pobytu za oceanem. Sytuacja polityka komplikuje się ze względu na procedury toczące się na Węgrzech, gdzie ważą się losy jego międzynarodowej ochrony.
Dokumenty pod znakiem zapytania
Kluczowym elementem układanki jest tzw. dokument genewski, którym legitymuje się były minister. To właśnie w tym paszporcie uchodźcy prawdopodobnie została wbita amerykańska wiza. Jeśli Budapeszt zdecyduje o cofnięciu azylu, dokument ten zostanie unieważniony, co pociągnie za sobą automatyczne problemy z legalnością pobytu w USA.
Scenariusz ten staje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ Ziobro nie stawił się na wyznaczone na 8 czerwca przesłuchanie przed węgierskimi urzędnikami. Postępowanie weryfikacyjne, rozpoczęte jeszcze w maju, będzie teraz kontynuowane bez jego udziału, wyłącznie w oparciu o zgromadzone materiały.
Zarzuty prokuratorskie i śledztwo w Polsce
Podczas gdy na arenie międzynarodowej ważą się losy jego statusu, w kraju prokuratura przygotowała obszerną listę zarzutów. Śledczy badający nieprawidłowości wokół Funduszu Sprawiedliwości chcą postawić politykowi łącznie 26 zarzutów karnych. Dotyczą one między innymi:
- wpływania na proces przyznawania dotacji poprzez polecenia wydawane podwładnym,
- manipulowania ofertami w ramach ogłaszanych konkursów,
- przekazywania publicznych pieniędzy podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych.
Już w lutym warszawski sąd wydał zgodę na tymczasowe aresztowanie byłego prokuratora generalnego, co stanowi fundament dla ewentualnych dalszych kroków prawnych.
Co dalej z międzynarodowym pościgiem?
Mimo poważnej sytuacji procesowej w Polsce, machina międzynarodowa nie ruszyła jeszcze z pełną mocą. Obecnie wobec Zbigniewa Ziobry nie sformułowano oficjalnego wniosku o ekstradycję do władz amerykańskich, nie wystawiono również Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Warto jednak zauważyć, że sytuacja polityczna na Węgrzech uległa zmianie. Choć Ziobro i jego współpracownicy otrzymali ochronę pod rządami Viktora Orbana, opuścili ten kraj w momencie wzrostu znaczenia nowej opozycji pod wodzą Petera Magyara. Utrata statusu uchodźcy może być momentem zwrotnym, który zmusi polityka do powrotu do kraju i konfrontacji z wymiarem sprawiedliwości.