Polityka

Kulisy rozłamu w PiS. Terlecki o „maślarzach” i nowej sile na prawicy

Ryszard Terlecki przerywa milczenie w sprawie głośnego podziału w Prawie i Sprawiedliwości. Polityk wskazuje na wewnętrzne intrygi oraz głęboki spór ideowy, który doprowadził do odejścia grupy Mateusza Morawieckiego.
Kulisy rozłamu w PiS. Terlecki o „maślarzach” i nowej sile na prawicy

Ideowa bitwa o duszę prawicy

Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości, który stał się faktem po odejściu środowiska Mateusza Morawieckiego, to efekt wielomiesięcznego napięcia między dwiema skrajnie różnymi wizjami partii. Z jednej strony barykady stanęli zwolennicy kursu umiarkowanego, celujący w centrum. Z drugiej – radykałowie, tacy jak Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński czy Patryk Jaki, którzy domagali się ostrzejszego skrętu w prawo, by konkurować o elektorat z Konfederacją.

Spór nie dotyczył tylko programów, ale też formy prowadzenia polityki. Wielu parlamentarzystów miało dość agresywnego stylu narzuconego przez frakcję ziobrystów, co ostatecznie pogłębiło wewnętrzne pęknięcia i doprowadziło do kryzysu zaufania.

Kim są „maślarze”? Terlecki o kulisach intrygi

Ryszard Terlecki w swoim felietonie dla „Kuriera Krakowskiego” rzuca nowe światło na to, co działo się za zamkniętymi drzwiami przy ulicy Nowogrodzkiej. Według niego Jarosław Kaczyński znajdował się pod stałym wpływem grupy określanej mianem „maślarzy”. To właśnie ci politycy mieli od 2023 roku systematycznie uderzać w Mateusza Morawieckiego, dążąc do jego marginalizacji.

Teraz nie ma już innego wyjścia jak pogodzenie się z podziałem, pozostaje jednak przekonanie, że wróg jest po stronie lewicowo-liberalnej

Takie postawienie sprawy sugeruje, że proces wypychania byłego premiera z partii był zaplanowanym działaniem konkretnej frakcji, a nie nagłym impulsem lidera ugrupowania.

Skala odejść i szansa na nową formację

Bezpośrednim powodem zerwania współpracy była odmowa podpisania tzw. lojalek przez ludzi Morawieckiego. W efekcie szeregi PiS uszczupliły się o znaczącą grupę polityków:

  • 40 posłów,
  • 1 senatora,
  • 3 eurodeputowanych.

Terlecki sugeruje, że to osłabienie może paradoksalnie przynieść korzyści w przyszłości. Nie wyklucza on powstania nowej partii, która opierając się na fundamencie programowym PiS, uniknie dotychczasowych kłótni. Taka formacja mogłaby stać się kluczowym partnerem koalicyjnym po wyborach w 2027 roku.

Wiara w przywództwo Jarosława Kaczyńskiego

Mimo trzęsienia ziemi w partii, Ryszard Terlecki pozostaje lojalny wobec prezesa. Nazywa go „najwybitniejszym polskim politykiem w ostatnim 35-leciu” i wyraża pewność, że to właśnie Kaczyński doprowadzi do ponownego zjednoczenia sił prawicowych w odpowiednim momencie.

Obecnie priorytetem dla obu stron ma być wyciszenie konfliktów i skupienie się na pracy nad odzyskaniem władzy, zamiast na wzajemnych oskarżeniach o rozbicie jedności.