Sztywny kurs nowogrodzkiej mimo oporu wyborców
Lider Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się na ucięcie wszelkich domysłów dotyczących ewentualnej zmiany polityka wyznaczonego do walki o fotel szefa rządu. Choć wokół ugrupowania narastają trudności wizerunkowe, Jarosław Kaczyński otwarcie zadeklarował, że dotychczasowe ustalenia pozostają w mocy.
Decyzja ta zapadła w cieniu rosnącego oporu społecznego oraz wewnętrznych napięć, które w ostatnim czasie mocno osłabiły pozycję formacji na scenie politycznej.
Społeczeństwo mówi „nie”. Druzgocący bilans badania
Społeczny odbiór wyznaczonego polityka okazał się dla opozycyjnej partii wyjątkowo surowy. Z badania zrealizowanego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą (OGB) wynika, że krytycznie o tej kandydaturze wypowiada się aż 62,8 proc. badanych. Co więcej, połowa wszystkich respondentów (50 proc.) wystawiła ocenę skrajnie negatywną, określając ją jako „bardzo złą”.
Grono zwolenników wskazanego scenariusza pozostaje w głębokiej mniejszości:
- 20,8 proc. ankietowanych ocenia ten ruch pozytywnie,
- 16,4 proc. uczestników badania nie ma wyrobionego zdania i wybrało postawę neutralną.
Ostra riposta Kaczyńskiego na głosy o rozłamie
Na doniesienia dotyczące poszukiwania alternatywnych rozwiązań personalnych prezes PiS zareagował jednoznacznym wpisem w mediach społecznościowych. Winą za zamieszanie obarczył dawnych współpracowników i zapewnił o braku jakichkolwiek korekt w planach.
"Już od ponad 35 lat, od czasu powołania Porozumienia Centrum, nasze środowisko polityczne było obiektem ataków opartych na kłamstwach, manipulacjach i insynuacjach. Przykre jednak jest to, że dzisiaj te ataki wychodzą od ludzi, którzy jeszcze do niedawna udawali, że chcą być w PiS, a podjęli decyzję o rozłamie" – napisał polityk na platformie X.
Lider ugrupowania zwieńczył swój wywód krótkim komunikatem:
"Kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera jest prof. Przemysław Czarnek i nic w tej sprawie się nie zmienia".
Napięta sytuacja i kulisy pomiaru
Nazwisko oficjalnego kandydata zaprezentowano na początku marca. Od tamtej pory partia musi mierzyć się nie tylko z kryzysem sondażowym, ale również z oficjalnym podziałem wewnątrz własnych szeregów, co znacząco rzutuje na wizerunek całej formacji.
Samo badanie opinii, które ujawniło tak wysoki poziom niechęci do prof. Czarnka, zostało przeprowadzone przez OGB w dniach 5–12 sierpnia. Analizę wykonano techniką wywiadów telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej grupie 1000 pełnoletnich obywateli.