Polityka

Blokada ambasad i ostry spór MSZ z prezydentem. Sikorski zabiera głos

Paraliż w obsadzie polskich placówek dyplomatycznych narasta. Radosław Sikorski otwarcie krytykuje postawę Pałacu Prezydenckiego, wskazując na podwójne standardy i przetrzymywanie nominacji.
Blokada ambasad i ostry spór MSZ z prezydentem. Sikorski zabiera głos

Paraliż na zagranicznych placówkach

Brak pełnoprawnych reprezentantów Polski na świecie to efekt przedłużającego się konfliktu pomiędzy szefem dyplomacji a głową państwa. Na biurku prezydenta czeka około czterdziestu gotowych wniosków o nominacje ambasadorskie, które nie mogą uzyskać finalnej akceptacji.

Procedury spełnione, decyzji brak

Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśla, że zaproponowane kandydatury przeszły pełną ścieżkę formalną. Wśród zatrzymanych nominacji znajdują się między innymi nazwiska Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, wokół których narosły szczególne zastrzeżenia ze strony głowy państwa.

Według zapewnień resortu wszyscy wyznaczeni dyplomaci:

  • uzyskali akceptację sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych,
  • posiadają pozytywne opinie służb kontrwywiadowczych,
  • zrealizowali wszystkie niezbędne wymogi proceduralne.

Ostra riposta szefa MSZ

Krytykując postawę Pałacu Prezydenckiego, Radosław Sikorski zwrócił uwagę na nierówne traktowanie analogicznych sytuacji. Przypomniał, że w tych samych realiach prawnych Andrzej Duda podpisał wcześniej 24 wnioski, podczas gdy obecnie wstrzymuje cały proces.

blockquote>Cierpliwie czekamy, aż Pan Prezydent zrozumie, że jeszcze nie jest królem

Słowa te, opublikowane w mediach społecznościowych, stanowią bezpośredni zarzut dotyczący kierowania się uprzedzeniami przy podejmowaniu decyzji państwowych.

Geneza sporu i niedoszły kompromis

Napięcie w relacjach na linii MSZ – Prezydent trwa od marca 2024 roku. Wówczas kierownictwo resortu zadecydowało o zakończeniu misji ponad pięćdziesięciu ambasadorów oraz anulowaniu kilkunastu nominacji z czasów poprzedniej ekipy rządzącej.

Rozwiązaniem klinczu miała być przedstawiona pod koniec roku propozycja podziału 100 stanowisk ambasadorskich, w myśl której:

  • 10 miejsc wskazywałoby bezpośrednio MSZ,
  • 10 nominacji przypadałoby w udziale prezydentowi,
  • 80 pozostałych stanowisk trafiałoby do zawodowych dyplomatów.

Mimo wcześniejszych deklaracji Kancelarii Prezydenta o gotowości do rozmów, ustalenia nie weszły w życie, a polska dyplomacja wciąż funkcjonuje w stanie zawieszenia.