Losy Zbigniewa Ziobry mogą wkrótce zależeć od decyzji węgierskich urzędników. Polska dyplomacja podjęła formalne kroki, by pozbawić byłego szefa resortu sprawiedliwości ochrony, która do tej pory paraliżowała działania międzynarodowych organów ścigania.
Dyplomatyczna ofensywa Warszawy
Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło, że do rządu w Budapeszcie trafił oficjalny wniosek o uchylenie statusu uchodźcy Zbigniewowi Ziobrze. Jak wyjaśnia wiceminister Dariusz Mazur, jest to niezbędny krok, aby usunąć bariery prawne uniemożliwiające pełne wykorzystanie narzędzi Interpolu.
W sprawę zaangażowane są najwyższe szczeble MSWiA. Zapowiedziano już bezpośrednie rozmowy ministra Marcina Kierwińskiego z jego węgierskim odpowiednikiem. Według Czesława Mroczka, wiceszefa resortu spraw wewnętrznych, procedura ta jest nieuchronna i ma na celu definitywne zakończenie okresu bezkarności polityka poza granicami kraju.
Koniec politycznej ochrony w Budapeszcie?
Wiele wskazuje na to, że relacje na linii Ziobro–Orban uległy ochłodzeniu. Z docierających informacji wynika, że premier Węgier nie zamierza dłużej roztaczać parasola ochronnego nad byłym ministrem. Jest to znacząca zmiana, biorąc pod uwagę, że to właśnie Węgry stały się dla Ziobry pierwszym przystankiem po oddaniu władzy w Polsce.
Od ucieczki do USA po listę zarzutów
Zanim w Budapeszcie doszło do politycznych przetasowań związanych z pojawieniem się Petera Magyara, Zbigniew Ziobro opuścił Europę. Jego podróż miała skomplikowany przebieg:
- Wyjazd z Budapesztu do Mediolanu.
- Przelot liniami United Airlines do Newark w Stanach Zjednoczonych.
- Prawdopodobne posługiwanie się węgierskimi dokumentami tożsamości (polski paszport został zatrzymany przez służby w grudniu).
Obecnie nad politykiem ciąży 26 zarzutów prokuratorskich. Śledczy badają m.in. kwestię kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz rażące nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Co dalej z ekstradycją?
Choć polska prokuratura ma już przygotowaną dokumentację ekstradycyjną, jej wysłanie jest obecnie wstrzymane. Kluczowym warunkiem jest uprawomocnienie się decyzji o tymczasowym aresztowaniu oraz wspomniane wcześniej odebranie statusu uchodźcy.
Dopiero po dopełnieniu tych wszystkich formalności, polski wymiar sprawiedliwości będzie mógł skutecznie domagać się wydania polityka przez władze USA, gdzie obecnie przebywa.