Konflikty międzynarodowe

Wołyń a europejskie ambicje Kijowa. Prof. Motyka o warunkach przełomu

Czy historyczny spór z Ukrainą można zakończyć? Prof. Grzegorz Motyka wskazuje na konkretne kroki, które są niezbędne do deeskalacji napięć i godnego upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej.
Wołyń a europejskie ambicje Kijowa. Prof. Motyka o warunkach przełomu

Standardy europejskie a rozliczenie z przeszłością

Integracja Ukrainy ze strukturami europejskimi to nie tylko kwestia gospodarki i obronności, ale także akceptacji wspólnych wartości historycznych. Prof. Grzegorz Motyka, członek Kolegium IPN, zwraca uwagę na przykład Chorwacji, która przed wejściem do Unii Europejskiej musiała odciąć się od kultu formacji Ustaszy. Zdaniem eksperta, podobny proces czeka Kijów w kontekście tradycji Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Polska dyplomacja coraz wyraźniej akcentuje, że nie ma zgody na budowanie tożsamości narodowej sąsiada w oparciu o formacje odpowiedzialne za czystki etniczne. Niedawne sprzeciwy Parlamentu Europejskiego wobec nadawania jednostkom wojskowym imion związanych z UPA pokazują, że Warszawa znajduje zrozumienie na arenie międzynarodowej.

Humanitarny fundament: Prawo do grobu

Najważniejszym punktem spornym pozostaje kwestia ekshumacji. Dla rodzin ofiar i polskiej opinii publicznej nie jest to element gry politycznej, lecz fundamentalny obowiązek humanitarny. Prof. Motyka podkreśla, że bez odnalezienia i godnego pochowania szczątków, emocje społeczne po obu stronach granicy nie wygasną.

  • Weryfikacja faktów: Prace terenowe pozwalają naukowo potwierdzić przebieg tragicznych zdarzeń z lat 40. XX wieku.
  • Wiarygodność świadków: Badania przeprowadzone jeszcze w latach 90. potwierdziły relacje ocalałych – odnalezione dowody materialne wykazały, że ofiary ginęły od uderzeń tępymi narzędziami, takimi jak łomy czy maczugi.
  • Koniec blokady: Choć proces ten przez lata stał w miejscu, działania zespołu ministra Pawła Kowala doprowadziły do formalnego zniesienia zakazu prowadzenia prac poszukiwawczych.

Brakujące słowa ukraińskich władz

Drugim filarem porozumienia musi być jednoznaczna deklaracja polityczna. Mimo wielu kurtuazyjnych gestów, ze strony ukraińskich urzędników państwowych wciąż nie padły słowa, które wprost potępiałyby masowe zbrodnie dokonane przez UPA na polskiej ludności cywilnej.

„Potępiamy te zbrodnie, przykro nam, że do tych zbrodni doszło” – to formuła, na którą polska strona wciąż czeka.

Historyk zauważa pewien paradoks w polskiej polityce wewnętrznej. Choć retoryka historyczna jest silna, to właśnie za kadencji prezydenta Andrzeja Dudy realny postęp w kwestii pochówków był najmniejszy. Rozwiązanie kryzysu wymaga zatem nie tylko twardych żądań, ale i skutecznej dyplomacji, która doprowadzi do uznania prawdy historycznej bez jej „pudrowania”.

Znaczenie kompromisu dla przyszłości

Wypracowanie porozumienia jest kluczowe, aby historia przestała być narzędziem w rękach polityków i przestała kłaść się cieniem na bieżącej współpracy militarnej czy gospodarczej. Według prof. Motyki, Polska nie może zrezygnować z dążenia do prawdy, gdyż oznaczałoby to przyzwolenie na relatywizowanie zbrodni przeciwko ludzkości. Kluczem do sukcesu jest powrót do rzetelnych badań i szacunek dla faktów, które powinny stać ponad bieżącą narracją polityczną.