Konflikty międzynarodowe

Wojna w szarej strefie. Ekspert OSW o tym, jak Rosja atakuje państwa NATO

Choć na granicach nie widać armii, Rosja już teraz prowadzi agresywne działania przeciwko Zachodowi. Marek Menkiszak z OSW wyjaśnia, dlaczego Kreml stawia na sabotaż i dezinformację.
Wojna w szarej strefie. Ekspert OSW o tym, jak Rosja atakuje państwa NATO

Ukryty konflikt zamiast otwartej inwazji

Tradycyjne postrzeganie konfliktów zbrojnych jako starć regularnych armii przestaje przystawać do obecnej rzeczywistości. Marek Menkiszak, kierujący Zespołem Rosyjskim w Ośrodku Studiów Wschodnich, zwraca uwagę na niepokojące zjawisko: faktyczny stan wojny między Moskwą a Zachodem już trwa. Choć nie ogłoszono go oficjalnie, działania Kremla są ukierunkowane na osłabienie i docelowe pokonanie państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Rosyjska strategia opiera się na założeniu, że kraje NATO to przeciwnicy, których należy zneutralizować. Aby uniknąć bezpośredniego starcia militarnego z USA, które mogłoby skończyć się dla Rosji katastrofą, agresor przenosi ciężar walki do tzw. szarej strefy.

Arsenał metod hybrydowych

Zamiast czołgów, Moskwa wykorzystuje narzędzia, które mają destabilizować życie publiczne i niszczyć poczucie bezpieczeństwa obywateli. Według eksperta OSW, katalog wrogich aktywności jest bardzo szeroki i obejmuje między innymi:

  • Dywersję kinetyczną: w tym akty terroru, takie jak celowe podpalenia obiektów cywilnych.
  • Sabotaż techniczny: uderzenia w infrastrukturę transportową i komunikacyjną.
  • Operacje w sieci: zmasowane ataki hakerskie na kluczowe systemy państwowe.
  • Wojnę informacyjną: szerzenie propagandy mającej na celu skłócenie społeczeństw.
  • Prowokacje militarne: regularne naruszanie przestrzeni powietrznej krajów członkowskich.

Dlaczego Moskwa unika otwartego frontu?

Obecna taktyka Kremla wynika z chłodnej kalkulacji. Rosja ma pełną świadomość dysproporcji sił w przypadku konwencjonalnego konfliktu z NATO. Bezpośrednia konfrontacja zbrojna niosłaby za sobą ryzyko, którego rosyjskie dowództwo woli obecnie nie podejmować. Wybiera więc drogę mniejszych, ale uciążliwych ciosów, które są trudniejsze do jednoznacznego zidentyfikowania jako akt agresji wymagający militarnej odpowiedzi.

Mamy faktyczny stan wojny Rosji z państwami NATO. Traktuje nas jak wrogów, przeciwników, których należy zneutralizować, pokonać różnymi metodami

Polska na celowniku i ryzyko dalszej eskalacji

Szczególną rolę w tym scenariuszu odgrywa Polska, będąca kluczowym ogniwem wschodniej flanki. To właśnie tutaj ryzyko incydentów, takich jak próby wywołania katastrof w ruchu lotniczym czy ataki na infrastrukturę krytyczną, jest najwyższe. Ekspert ostrzega, że rosyjskie służby nieustannie testują granice wytrzymałości Zachodu.

Największym zagrożeniem pozostaje jednak bierność. Marek Menkiszak podkreśla, że brak zdecydowanego odporu ze strony Europy jest dla Kremla sygnałem słabości. Taka postawa może jedynie zachęcić Rosję do dalszego przesuwania granic i sięgania po coraz bardziej radykalne formy przemocy wewnątrz państw demokratycznych. Dalsza eskalacja wydaje się w tej sytuacji jedynie kwestią czasu, o ile strategia powstrzymywania nie zostanie zrewidowana.