Kwestia tragicznej historii polsko-ukraińskiej powraca na sejmową wokandę w formie radykalnego postulatu. Przemysław Czarnek, reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość, ogłosił podjęcie kroków prawnych, które mogą znacząco wpłynąć na przyszłość relacji Warszawy z Kijowem oraz proces rozszerzenia Unii Europejskiej.
Warunki brzegowe dla Kijowa: Prawda albo veto
Sednem inicjatywy jest projekt uchwały, który ma narzucić polskiemu rządowi konkretną linię postępowania na forum międzynarodowym. Według koncepcji Czarnka, Polska powinna oficjalnie sprzeciwić się wejściu Ukrainy do struktur unijnych, dopóki nie nastąpi gruntowna zmiana w polityce historycznej naszego sąsiada. Polityk wskazuje, że fundamentem europejskiej wspólnoty są wartości, które wykluczają honorowanie osób odpowiedzialnych za ludobójstwo.
Wśród kluczowych postulatów, które miałyby stać się kartą przetargową w rozmowach z Ukrainą, znalazły się:
- Bezzwłoczna zgoda na ekshumacje: Umożliwienie odnalezienia i godnego pochówku ofiar rzezi wołyńskiej.
- Wstrzymanie wsparcia finansowego: Uzależnienie dalszych środków na zbrojenia i odbudowę od postępów w dialogu historycznym.
- Weryfikacja postaw: Rezygnacja z gloryfikacji formacji OUN-UPA w przestrzeni publicznej.
Test dla obecnego gabinetu
Działania byłego ministra edukacji są nie tylko sygnałem wysłanym do Kijowa, ale również bezpośrednim wyzwaniem dla rządu Donalda Tuska. Czarnek stawia pytanie o to, jak obecna władza zamierza zachować się w obliczu negocjacji akcesyjnych. Czy polska dyplomacja postawi twarde warunki, czy też dopuści do integracji państwa, które wciąż oficjalnie nawiązuje do kontrowersyjnych tradycji narodowościowych?
„Z kultem zbrodniarzy z OUN-UPA na sztandarach dla Ukrainy nie ma miejsca w Unii Europejskiej!”
Pojednanie oparte na faktach
Choć narracja projektu jest zdecydowana, autor dokumentu nie wyklucza porozumienia między narodami. Zaznacza jednak, że nie może być ono budowane na przemilczeniach. Warunkiem koniecznym do stworzenia zdrowych relacji sąsiedzkich jest, zdaniem polityka, pełne wyjaśnienie przeszłości i odejście od wybielania tragicznych zdarzeń z okresu II wojny światowej. Bez tego kroku, droga Ukrainy do Brukseli powinna pozostać zamknięta.