Sytuacja nad ukraińskim niebem staje się dramatyczna, a ostatnie wydarzenia pokazują, że bez stałych dostaw z Zachodu Kijów nie jest w stanie skutecznie odpierać zmasowanych uderzeń. Decyzje zapadające w Waszyngtonie mogą przesądzić o tym, jak tragiczna w skutkach okaże się nadchodząca zima dla cywilów i infrastruktury.
Amerykańskie veto w sprawie technologii Patriot
Donald Trump jednoznacznie uciął spekulacje dotyczące możliwości wsparcia Ukrainy nową partią uzbrojenia oraz licencjami produkcyjnymi. Podczas spotkania z Wołodymyrem Zełenskim, amerykański przywódca odrzucił prośbę o przekazanie 300 pocisków przechwytujących. Jego argumentacja opiera się na ochronie zaawansowanych rozwiązań technicznych.
Ta broń jest niesamowita. Musimy być bardzo ostrożni z pozwalaniem komukolwiek na jej budowanie. Nie sądzę, żeby do tego kiedykolwiek doszło.
Prezydent USA wyraził obawę, że udostępnienie tak nowoczesnej technologii mogłoby w przyszłości obrócić się przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych. To stanowisko stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo ukraińskich miast, które stają się coraz łatwiejszym celem dla agresora.
Bilans sobotniego ataku: Systemy obronne na wyczerpaniu
Skutki braku amunicji do zachodnich systemów widać było wyraźnie podczas ostatniej sobotniej nocy. Choć ukraińskim siłom udało się wyeliminować większość dronów, to w przypadku rakiet statystyki są porażające. Z 35 pocisków wystrzelonych przez Rosję, w tym balistycznych Iskander-M oraz manewrujących Cyrkon, zneutralizowano zaledwie dwie sztuki.
Wołodymyr Zełenski wprost wskazuje winnego tej sytuacji: to puste magazyny amunicji do systemów Patriot. Według ukraińskiego przywódcy, Rosja czuje się zachęcona do eskalacji, widząc, że obrona powietrzna Kijowa jest obecnie dziurawa jak nigdy dotąd. Pozostałe rakiety, których nie udało się przechwycić, uderzyły w cele w ponad 20 lokalizacjach.
Magazyny w USA świecą pustkami
Problem ma jednak drugie dno, związane z własnymi zasobami Pentagonu. Dane Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) wskazują na poważne uszczuplenie amerykańskich zapasów:
- Obecnie USA dysponują około 759 pociskami PAC-3, co stanowi tylko 1/3 pierwotnego stanu.
- Roczna produkcja w zakładach Lockheed Martin oscyluje w granicach 600-620 egzemplarzy.
- Amerykańska administracja obawia się o własne zdolności operacyjne, szczególnie w kontekście napięć na Bliskim Wschodzie.
W obliczu tak niskich mocy przerobowych i twardego stanowiska Białego Domu, Ukraina staje przed widmem zimy, w której obrona nieba będzie opierać się na resztkach dostępnych zasobów. Bez przełomu w rozmowach o dostawach, każda kolejna fala rosyjskich rakiet może przynosić coraz większe zniszczenia.