Świat

Szczątki Stepana Bandery trafią do Kijowa? Jest zgoda rodziny lidera OUN

Ukraina przygotowuje się do sprowadzenia prochów Stepana Bandery z Monachium. Choć bliscy wyrazili zgodę na ekshumację, kluczową przeszkodą pozostaje trwająca wojna oraz ryzyko rosyjskich prowokacji.
Szczątki Stepana Bandery trafią do Kijowa? Jest zgoda rodziny lidera OUN

Władze w Kijowie intensyfikują działania mające na celu stworzenie narodowego panteonu, w którym spoczną kluczowe postaci dla ukraińskiej historii. Jednym z najważniejszych elementów tego planu jest sprowadzenie do kraju szczątków Stepana Bandery. Jak potwierdzają przedstawiciele Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP), nastąpił przełom w rozmowach z bliskimi dawnego lidera nacjonalistów.

Decyzja bliskich i przeszkody natury wojennej

Potomkowie kontrowersyjnego polityka zaakceptowali pomysł przeniesienia jego szczątków na ojczystą ziemię. Przez dekady rodzina podchodziła do tej kwestii z rezerwą, jednak obecnie wyraziła wstępną aprobatę. Ołeksandr Ałfiorow z UINP zaznacza jednak, że zgoda nie oznacza natychmiastowej realizacji operacji.

Głównym hamulcem są kwestie bezpieczeństwa wynikające z trwającej inwazji Rosji. Istnieją uzasadnione obawy, że nowy grób w Ukrainie mógłby stać się celem dywersji lub ataków rakietowych. Obecnie Bandera spoczywa na cmentarzu w stolicy Bawarii, gdzie pochowano go pod tożsamością Stefana Popiela. Nawet tam jego miejsce spoczynku bywało celem aktów wandalizmu.

Budowa panteonu narodowego w cieniu konfliktu

Próba sprowadzenia Bandery to część szerszego projektu. Niedawno na Narodowym Cmentarzu Wojskowym w Ukrainie odbyły się uroczystości związane z pochówkiem Andrija Melnyka, innego przywódcy OUN, którego prochy sprowadzono z Luksemburga. W ceremonii tej uczestniczył prezydent Wołodymyr Zełenski.

W kolejce do powrotu do ojczyzny czekają również inni działacze, w tym Jewhen Konowalec. Kijów dąży do tego, by postacie te, niezależnie od dzielących ich za życia różnic, spoczęły w jednym, godnym miejscu.

Historyczne napięcia i relacje z Polską

Postać Bandery niezmiennie wywołuje silne emocje w relacjach z Warszawą. Dla polskiej strony jest on symbolem odpowiedzialności za zbrodnię wołyńską. Formacje podległe ideologii Bandery dokonały w latach 40. masowej eksterminacji około 100 tysięcy Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Podczas gdy w Ukrainie Bandera jest postrzegany głównie jako bojownik o niepodległość, w Polsce jego nazwisko kojarzy się z ludobójstwem ludności cywilnej, co stanowi jeden z najtrudniejszych punktów w dialogu historycznym obu narodów.

Od terroru po współpracę z zachodnim wywiadem

Życiorys lidera OUN jest wielowymiarowy i pełen zwrotów akcji:

  • W II Rzeczypospolitej angażował się w działalność terrorystyczną wymierzoną w polską administrację.
  • Po ogłoszeniu niepodległości Ukrainy w 1941 roku trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen.
  • W okresie powojennym, przebywając w Monachium, współpracował z brytyjskim wywiadem MI6.

Stepan Bandera został zamordowany w 1959 roku przez agenta KGB. Jeśli plany ukraińskich władz zostaną sfinalizowane, jego prochy po ponad sześciu dekadach opuszczą Niemcy, co z pewnością stanie się wydarzeniem o ogromnym znaczeniu politycznym i symbolicznym w regionie.