Świat

Ukraińskie rakiety uderzą w głąb Rosji? Nadchodzi czas własnych testów

Kijów stawia na autonomię zbrojeniową. Jeszcze przed jesienią mają ruszyć próby ukraińskich pocisków balistycznych, które pozwolą omijać zachodnie zakazy dotyczące atakowania celów na terytorium agresora.
Ukraińskie rakiety uderzą w głąb Rosji? Nadchodzi czas własnych testów

Koniec z ograniczeniami. Ukraina buduje własną pięść

Strategia Kijowa w zakresie uzbrojenia przechodzi fundamentalną zmianę. Dotychczasowa zależność od dostaw z Zachodu wiązała się z licznymi restrykcjami politycznymi, które uniemożliwiały rażenie celów strategicznych w głębi Federacji Rosyjskiej. Rozwiązaniem tego problemu ma być autorski program balistyczny, który właśnie wchodzi w decydującą fazę realizacji.

Dzięki własnej produkcji Ukraina zyska narzędzie, które nie podlega zagranicznym licencjom. Pozwoli to armii na swobodne planowanie operacji dalekiego zasięgu, co diametralnie zmienia układ sił na froncie i przenosi zagrożenie bezpośrednio na zaplecze przeciwnika.

Kierunek: Moskwa. Harmonogram najbliższych prób

Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli sektora obronnego, pierwsze egzemplarze nowej broni mogą zostać sprawdzone w warunkach operacyjnych już niebawem. Za projekt odpowiada prywatne przedsiębiorstwo Fire Point, którego kierownictwo wskazuje na bardzo konkretne ramy czasowe.

Liczę, że tego lata, maksymalnie na początku jesieni, rozpoczniemy loty testowe na Moskwę.

Słowa Denysa Sztilermana, głównego konstruktora firmy, nie pozostawiają złudzeń co do przeznaczenia nowej broni. Wybór stolicy agresora jako kierunku lotów testowych ma wymiar nie tylko militarny, ale i silnie psychologiczny.

Technologia z Europy i potężny Flamingo

Choć Ukraina dysponuje własną myślą techniczną, tempo prac zależy od kooperacji z partnerami zagranicznymi. Przemysł obronny liczy przede wszystkim na wsparcie z Niemiec i innych krajów unijnych. Pozyskanie gotowych komponentów pozwoli uniknąć wieloletnich badań nad systemami, które są już dostępne na rynku.

Kluczowe obszary współpracy obejmują:

  • zaawansowane systemy naprowadzania dla głowic,
  • stacje radarowe o dużym zasięgu wykrywania,
  • nowoczesne moduły dowodzenia i łączności.

Warto pamiętać, że ukraińscy inżynierowie mają już na koncie sukcesy. Przykładem jest pocisk manewrujący FP-5 Flamingo. Ta maszyna potrafi przetransportować ładunek o wadze przekraczającej tonę na odległość aż 3 tysięcy kilometrów, co stanowi solidną bazę pod rozwój jeszcze groźniejszych systemów balistycznych.

Potencjał nuklearny pozostaje w sferze teorii

W obliczu intensyfikacji prac nad rakietami dalekiego zasięgu, powróciły pytania o ewentualny powrót Ukrainy do statusu mocarstwa atomowego. Eksperci z Fire Point przyznają, że od strony inżynieryjnej stworzenie takiej broni byłoby dla kraju wykonalne i stosunkowo nieskomplikowane.

Mimo technicznych możliwości, Kijów twardo deklaruje utrzymanie statusu państwa bezatomowego. Decyzja ta ma charakter czysto polityczny i wynika z chęci dotrzymania międzynarodowych zobowiązań. Priorytetem pozostaje budowa silnej tarczy antyrakietowej oraz konwencjonalnych środków odstraszania, które zapewnią bezpieczeństwo bez naruszania globalnego porządku nuklearnego.