Wymiana zdań między Warszawą a Moskwą weszła na nowy poziom po wypowiedziach dotyczących incydentu na gazociągach Nord Stream. Władimir Putin postanowił odnieść się do jednoznacznej postawy polskiego szefa rządu, sugerując, że działaniami Polski kierują czyste korzyści finansowe.
Polska odmowa i twarde stanowisko Donalda Tuska
Konflikt narasta wokół osoby Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy ściganego przez niemiecki wymiar sprawiedliwości. Mimo wysiłków Berlina, Sąd Okręgowy w Warszawie zablokował ewentualną ekstradycję i unieważnił nakaz aresztowania.
Donald Tusk podkreśla, że pretensje dotyczące zniszczenia infrastruktury są niewłaściwie adresowane. Zdaniem polskiego premier odpowiedzialność moralna leży po stronie państw, które zdecydowały się na budowę krytykowanych od lat magistrali.
blockquote>Ja tu zdania nie zmienię i uważam, że wstydzić powinni się ci, którzy wybudowali ten gazociąg, a nie ci, którzy go unieruchomili
Polski rząd przypomina również kluczowe fakty związane ze sporem:
- Warszawa przez lata sygnalizowała niebezpieczeństwo uzależnienia energetycznego od Rosji.
- Niemiecka prokuratura dążyła do ujęcia podejrzanego, lecz polski sąd odrzucił te roszczenia.
- Podejście Europy Zachodniej do strategicznych dostaw gazu uległo zmianie dopiero po kryzysie.
Zarzuty ze strony Kremla
Na deklaracje z Warszawy szybko zareagował rosyjski dyktator. W wywiadzie dla stacji Wiesti Putin stwierdził, że motywy polskiego premiera są dla niego jasne i sprowadzają się do hasła „ekonomiczna wygoda”.
Rosyjski przywódca powołał się na znajomość z polskim premierem sięgającą czasów planowania oraz realizacji inwestycji Nord Stream 2. Warto pamiętać, że przekaz płynący z Moskwy wpisuje się w realizowaną przez Rosję politykę dezinformacji.
Kulisy sabotażu na Bałtyku
Do uszkodzenia trzech nitek systemów Nord Stream 1 i 2 doszło w drugiej połowie września 2022 roku na głębokości niemal 80 metrów. Incydent ten trwale sparaliżował dotychczasowe szlaki dostaw surowców do Europy.
Główny podejrzany w tej sprawie, Wołodymyr Żurawlow, został zatrzymany w miejscowości Pula w Chorwacji. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, utrzymując, że podczas akcji sabotażowej przebywał na terytorium własnego kraju.