Wiadomości

Skargi Sebastiana M. na areszt. „Zasady humanitaryzmu” i zimne kaloryfery

Sebastian M., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, interweniuje u Rzecznika Praw Obywatelskich. Lista jego zastrzeżeń do warunków w celi jest wyjątkowo długa i szczegółowa.
Skargi Sebastiana M. na areszt. „Zasady humanitaryzmu” i zimne kaloryfery

Znikające łańcuchy na sali sądowej

Podczas ostatniej rozprawy przed piotrkowskim sądem, która odbyła się 22 maja, uwagę przykuł istotny szczegół dotyczący wyglądu oskarżonego. Sebastian M. nie miał na sobie tzw. kajdanek zespolonych, które wcześniej unieruchamiały zarówno jego ręce, jak i nogi. Choć służby mundurowe unikają bezpośredniego łączenia tej zmiany z pismami oskarżonego, wiele wskazuje na to, że jego skargi na sposób traktowania zaczęły przynosić efekty.

Długa lista zastrzeżeń do codzienności w celi

Mężczyzna, któremu prokuratura zarzuca doprowadzenie do śmierci trzech osób na trasie A1, skierował do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz organów sądowych obszerny wykaz pretensji. Skupia się on przede wszystkim na standardzie życia w izolacji, który jego zdaniem narusza podstawowe normy. Wśród kluczowych problemów wymienia:

  • Brak naturalnego światła: okna przesłonięte podwójnymi kratami oraz pleksą, co uniemożliwia dopływ świeżego powietrza;
  • Problemy zdrowotne: stosowanie lamp jarzeniowych o niebieskiej barwie, które mają wywoływać u niego migreny i ból oczu;
  • Niskie temperatury: wyłączanie ogrzewania w godzinach wieczornych, co zmusza do spania w pełnym ubraniu wierzchnim;
  • Wilgoć: trudności z suszeniem upranych rzeczy, które mają pozostawać mokre przez kilka dni.

Higiena i dieta pod lupą oskarżonego

Sebastian M. nie kryje również rozczarowania kwestiami sanitarnymi. Według jego relacji, dostęp do ciepłej wody pod prysznicem jest rzadkością, a sama kąpiel przysługuje mu jedynie dwa razy w tygodniu i trwa zaledwie kilka minut. Dodatkowo skarży się na brak możliwości wymiany odzieży, twierdząc, że administracja odmówiła mu wydania drugiej bluzy.

Krytyka dotknęła także więziennego menu. Osadzony twierdzi, że jego posiłki opierają się głównie na pieczywie i margarynie. Problemem mają być też limity zakupowe w kantynie, ograniczające dostęp do wody pitnej do jednego litra na dobę.

Izolacja jako dodatkowa kara?

Interesującym wątkiem jest pobyt oskarżonego w monitorowanej izolatce. Służba Więzienna umieściła go tam w lutym, motywując to koniecznością zapewnienia mu bezpieczeństwa po groźbach, jakie otrzymywała jego obrona. Sebastian M. ocenia to jednak jako formę represji. Skarży się na odcięcie od biblioteki, zajęć sportowych, a nawet na chwilowy brak znaczków pocztowych, co miało mu uniemożliwić wysyłanie pism procesowych.

Służba Więzienna stoi na stanowisku, że wszystkie procedury są realizowane zgodnie z obowiązującym prawem, a warunki w areszcie w Piotrkowie Trybunalskim spełniają wymagane standardy.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy dramatycznego zdarzenia na autostradzie A1, gdzie w wyniku wypadku zginęła rodzina z dzieckiem. Śledczy ustalili, że pojazd prowadzony przez oskarżonego mógł pędzić z prędkością przekraczającą 250 km/h. Sebastianowi M. grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.