Polityka

Podatnicy sfinansują ZUS twórcom? Nowy projekt rządu dzieli Polaków

Rząd planuje dopłaty do ubezpieczeń dla osób wykonujących zawody artystyczne. Inicjatywa wywołała falę krytyki i dyskusję o sprawiedliwości społecznej oraz roli państwa w kulturze.
Podatnicy sfinansują ZUS twórcom? Nowy projekt rządu dzieli Polaków

Czy zawód artysty powinien wiązać się ze szczególnymi przywilejami finansowymi finansowanymi z budżetu państwa? To pytanie stało się zarzewiem gorącego sporu, po tym jak światło dzienne ujrzały szczegóły nowej propozycji ustawodawczej. Projekt zakłada, że osoby zajmujące się szeroko pojętą twórczością będą mogły liczyć na dofinansowanie składek na ubezpieczenia społeczne oraz zdrowotne ze środków publicznych.

Kto otrzyma status artysty zawodowego?

Najważniejszym mechanizmem planowanych zmian jest stworzenie nowej struktury administracyjnej. Specjalnie powołana, opłacana z budżetu komisja będzie decydować o tym, kto zasługuje na oficjalny status artysty zawodowego. To właśnie pozytywna decyzja tego organu otworzy drogę do państwowych dopłat dla twórców o najniższych dochodach.

Krytycy tego rozwiązania zwracają uwagę na kilka kluczowych problemów:

  • Ryzyko uznaniowości przy przyznawaniu statusu twórcy.
  • Tworzenie uprzywilejowanej grupy zawodowej kosztem innych podatników.
  • Obciążenie budżetu państwa kosztami, które w innych branżach pokrywają sami pracownicy lub przedsiębiorcy.

Fala krytyki i polityczne trzęsienie ziemi

Najmocniejszy sprzeciw wobec nowych przepisów płynie ze strony Konfederacji. Ugrupowanie to nie tylko zapowiedziało walkę o odrzucenie projektu, ale również złożyło wniosek o wotum nieufności wobec ministry kultury, Marty Cienkowskiej. Formacja ta promuje swój przekaz m.in. za pomocą spotu stworzonego przez sztuczną inteligencję, w którym pada prowokacyjne pytanie o zasadność płacenia na osoby, których twórczość nie znajduje nabywców na wolnym rynku.

Głos w sprawie zabrali również znani publicyści. Krzysztof Stanowski ocenił propozycje jako skrajnie niesprawiedliwe, a Janusz Korwin-Mikke w swoim stylu skrytykował samą ideę państwowego mecenatu w takiej formie.

Starcie wizji: od kasjerki po polskiego chłopa

Zwolennicy zmian, rekrutujący się głównie ze środowisk lewicowych, argumentują, że wsparcie jest niezbędne dla przetrwania kultury. Kontrowersje wzbudziły jednak konkretne porównania używane przez zwolenników ustawy:

Jaś Kapela publicznie zastanawiał się, dlaczego pracownicy dyskontów mieliby zarabiać więcej niż osoby poświęcające lata na pracę intelektualną.

Z kolei Klementyna Suchanow wywołała burzę w mediach społecznościowych, zestawiając sytuację artystów z losem chłopów, co przez wielu komentatorów zostało odebrane jako przejaw wyższości i pogardy wobec innych grup społecznych.

Spór o ubezpieczenia dla twórców to w istocie debata o tym, czy kultura powinna podlegać prawom rynku, czy też być sferą chronioną specjalnym parasolem ochronnym, za który zapłacą wszyscy obywatele.