Miliardowa dziura w budżecie górnictwa
Krajowe górnictwo węgla kamiennego znalazło się w krytycznym punkcie. Najnowsze analizy przygotowane przez Fundację Instrat wskazują na potężne załamanie finansowe sektora, który zamknął rok z ujemnym wynikiem na poziomie 8,065 mld zł. Ta gigantyczna strata pokazuje, że mimo strategicznego znaczenia surowca, jego wydobycie staje się dla państwa coraz większym obciążeniem.
Największe problemy dotykają branżowych gigantów. Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) zamknęła bilans ze stratą wynoszącą 3,9 mld zł, natomiast Polska Grupa Górnicza (PGG) odnotowała 2 mld zł pod kreską. Sytuacja PGG jest na tyle poważna, że przedstawiciele firmy wprost wskazują na konieczność stałego zasilania budżetu dotacjami rządowymi, aby zachować płynność finansową.
Koszty, które zjadają zyski
Główną przyczyną finansowej zapaści jest gwałtowny wzrost kosztów operacyjnych. Wydobycie jednej tony surowca w zakładach PGG zdrożało z 708 zł do blisko 900 zł. Tak wysokie nakłady sprawiają, że polski węgiel traci konkurencyjność na wolnym rynku.
Wydobycie węgla w Polsce się już nie opłaca. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy – rynek zweryfikował przyszłość górnictwa. Za kilka lat nasze zapotrzebowanie na węgiel obsłużą 2-3 kopalnie.
Na tym tle pozytywnie wyróżniają się jedynie nieliczne podmioty. Lubelska Bogdanka oraz wydzielona PGG Południe zdołały wypracować zysk, co wynika głównie z korzystniejszych warunków geologicznych oraz stabilnych umów z odbiorcami energii.
Polska osamotniona na mapie Europy
Od stycznia 2026 roku sytuacja geopolityczna Polski uległa zmianie. Po zamknięciu ostatniego zakładu wydobywczego w Czechach, nasz kraj stał się jedynym państwem w całej Unii Europejskiej, które wciąż prowadzi eksploatację węgla kamiennego. Ta izolacja podkreśla tempo zmian energetycznych zachodzących u naszych sąsiadów.
Transformacja w liczbach i skutkach
Zmiany w sektorze są widoczne nie tylko w finansach, ale i w statystykach operacyjnych:
- Całkowita produkcja surowca spadła do poziomu 42,8 mln ton.
- Zatrudnienie w branży zmniejszyło się o 3,6 proc. (głównie poprzez naturalne odejścia).
- Emisja metanu, gazu silnie wpływającego na klimat, spadła o 21 proc.
Choć restrukturyzacja sektora wiąże się z koniecznością łączenia zakładów i wygaszania nierentownych szybów, proces ten przynosi wymierne korzyści środowiskowe. Spadek emisji szkodliwych gazów to jeden z niewielu pozytywnych aspektów obecnego kryzysu, który wymusza na Polsce przyspieszenie transformacji energetycznej.