Polska

Sąd nieugięty ws. Romanowskiego. Premier nie będzie świadkiem, ENA w mocy

Ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania Marcin Romanowski nie może liczyć na pobłażliwość wymiaru sprawiedliwości. Sąd utrzymał ENA i odrzucił wniosek o przesłuchanie Donalda Tuska, a prokuratura kategorycznie sprzeciwia się wydaniu listu żelaznego.
Sąd nieugięty ws. Romanowskiego. Premier nie będzie świadkiem, ENA w mocy

Wokół byłego wiceministra sprawiedliwości zaciska się pętla prawnych konsekwencji. Marcin Romanowski, ścigany w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości, nie zdołał doprowadzić do cofnięcia nakazu aresztowania. Jednocześnie śledczy stanowczo odrzucają pomysł, by polityk odpowiadał przed sądem z wolnej stopy.

Prokuratura przeciwko bezpiecznemu powrotowi polityka

Obrona posła Prawa i Sprawiedliwości stara się o uzyskanie tzw. listu żelaznego. Taki dokument pozwoliłby Romanowskiemu na udział w czynnościach procesowych bez ryzyka natychmiastowego osadzenia w areszcie. Prokuratura Krajowa przedstawia jednak twarde stanowisko i kategorycznie sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu.

Rzecznik PK, prokurator Przemysław Nowak, zwrócił uwagę, że dotychczasowa postawa podejrzanego wyklucza zaufanie ze strony organów ścigania. Wśród głównych zastrzeżeń śledczy wymieniają:

  • jawne podważanie prawowitości polskich instytucji wymiaru sprawiedliwości,
  • wyjazd z Polski oraz z terytorium Węgier w celu uniknięcia zatrzymania,
  • oficjalne zapowiedzi braku chęci stawiennictwa w kraju.

Rozstrzygnięcie w kwestii ewentualnego listu żelaznego ma zapaść na posiedzeniu zaplanowanym na 30 września o godzinie 13:30.

Etykieta z Tyraspola i nieudana próba wezwania premiera

Inny wątek batalii sądowej dotyczył próby uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Mecenas reprezentujący byłego wiceministra twierdził, że polityk przebywa poza granicami Unii Europejskiej, co według obrony miało unieważniać podstawę stosowania ENA. Jako argument przedstawiono m.in. przesyłkę pocztową z Tyraspola – ośrodka administracyjnego separatystycznego Naddniestrza.

Powołując się na wcześniejsze słowa szefa rządu o wysokim prawdopodobieństwie obecności posła w tamtym rejonie, obrońcy chcieli przesłuchania Donalda Tuska. Sąd Okręgowy w Warszawie zignorował ten wniosek i utrzymał ENA w mocy.

Przedstawicielka warszawskiego sądu, sędzia Anna Ptaszek, przekazała motywy sędziego Tomasza Grochowicza, zaznaczając, że nie istnieje żaden bezsporny dowód potwierdzający opuszczenie terenu UE przez posła, a dokładne miejsce jego przebywania wciąż nie zostało kategorycznie ustalone.

Zorganizowana grupa i dotacje publiczne

Przypomnijmy, że ścigany polityk jest kluczową postacią w postępowaniu dotyczącym nieprawidłowości przy dysponowaniu pieniędzmi z Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy stawiają mu m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wpływania na wyniki konkursów na wielomilionowe wsparcie finansowe.