Polska

Relacje z Ukrainą a prawda o Wołyniu. Stanowczy głos szefa MON

Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wizyty w Ołyce podkreślił, że ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej są kluczowe dla polsko-ukraińskiego pojednania. Minister wskazał na konieczność rozliczenia przeszłości.
Relacje z Ukrainą a prawda o Wołyniu. Stanowczy głos szefa MON

Priorytet polskiej dyplomacji: Ekshumacje na Wołyniu

Podczas wizyty w ukraińskiej Ołyce, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz postawił sprawę jasno: bez odnalezienia i godnego pochowania ofiar tragicznych wydarzeń sprzed lat, trudno mówić o pełnym partnerstwie. Szef resortu obrony narodowej zaznaczył, że dla Warszawy kwestia poszukiwań szczątków pomordowanych Polaków jest tematem o najwyższym znaczeniu politycznym i moralnym.

Minister podkreślił, że każdy, kto stracił życie, ma niezbywalne prawo do własnego, imiennego grobu. Działania te mają być nie tylko formą oddania hołdu zmarłym, ale także niezbędnym krokiem w stronę zamknięcia bolesnych rozdziałów we wzajemnych relacjach.

Fundamenty pojednania według Kosiniaka-Kamysza

W swoim wystąpieniu wicepremier zarysował wizję współpracy opartej na trzech filarach. Według niego trwała więź między Polską a Ukrainą może przetrwać jedynie wtedy, gdy zostanie zbudowana na fundamencie prawdy, upamiętnienia oraz przebaczenia.

„Dobra przyszłość potrzebuje prawdy, potrzebuje upamiętnienia i daje przebaczenie”

Te wartości, zdaniem polityka, są ze sobą nierozerwalnie splecione. Kosiniak-Kamysz zadeklarował chęć dialogu i przyjaźni, jednak zaznaczył, że prawdziwa bliskość wymaga szczerości nawet w najtrudniejszych kwestiach historycznych.

Symboliczne obchody w cieniu „krwawej niedzieli”

Wizyta polskiej delegacji zbiegła się z 83. rocznicą zbrodni wołyńskiej. To właśnie 11 lipca 1943 roku nastąpiła kulminacja ataków na polskie miejscowości, znana w historii jako „krwawa niedziela”. Masowe mordy dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na mieszkańcach II Rzeczypospolitej do dziś kładą się cieniem na wspólnej historii.

Obecność szefa MON na terenach, gdzie dochodziło do tych dramatycznych zdarzeń, ma być wyraźnym sygnałem dla władz w Kijowie. Polska strona oczekuje konkretnych czynów, które pozwolą na rzetelne wyjaśnienie przeszłości i zapobiegną powtórzeniu się podobnych tragedii w przyszłości.