Już w najbliższą środę, 2 września, zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie Wojciecha Olszańskiego, znanego jako „Jaszczur”. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zakończył przewód sądowy i wysłuchał mów końcowych w procesie odwoławczym lidera skrajnego ugrupowania Rodacy Kamraci.
Starcie obrony z prokuraturą przed sądem drugiej instancji
Głównym punktem rozprawy apelacyjnej była ocena wystąpienia Olszańskiego z 2022 roku, do którego doszło w Grudziądzu. Obrona dąży do podważenia pierwotnego wyroku, przekonując o politycznym tle postępowania.
Wśród kluczowych stanowisk stron znalazły się:
- Stanowisko obrońcy: Adwokat Sławomir Rycielski przekonywał, że wypowiedzi jego klienta miały charakter emocjonalny i stanowiły dozwoloną krytykę obywatelską.
- Oświadczenie oskarżonego: Sam Wojciech Olszański poparł wniosek adwokata, stwierdzając stanowczo:
Nie mogę się zgodzić z ludźmi, którzy niszczą państwo polskie.
- Żądanie prokuratury: Prokurator Dariusz Kujawa z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku wnioskował o odrzucenie apelacji w całości.
Za co został skazany Wojciech Olszański?
Sprawa dotyczy zdarzeń ksenofobicznych oraz nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym i etnicznym. W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Toruniu uznał lidera Kamratów za winnego zarzucanych mu czynów.
Dotychczasowe orzeczenie nakładało na oskarżonego karę dwóch lat ograniczenia wolności. W tym czasie Olszański miał wymóg wykonywania nieodpłatnych prac na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. O tym, czy ten wyrok zostanie utrzymany w mocy, przekonamy się przy ogłoszeniu prawomocnej decyzji.